"Gdy zmarłemu katolikowi zabraknie wątroby, nie wpłynie to na jego zbawienie" – przekonuje w "Dzienniku" ksiądz Roman Raczak, duszpasterz kierowców z Legnicy. To kolejna próba przekonania Polaków do transplantacji, a tym samym ratowania życia innym. Wciąż niewiele osób zgadza się na pobranie narządów po śmierci bliskich. Tym razem, po zakończeniu nabożeństwa będzie można wziąć specjalny formularz, w którym wyrażamy zgodę na taki zabieg po naszej śmierci

W polskim prawie obowiązuje zasada domniemanej zgody na przeszczep. Jeżeli więc osoba za życia nie wyraziła sprzeciwu na pobranie jej narządów, lekarz może wykonać taki zabieg. - Niestety, wciąż jest społeczny opór, szczególnie rodzin, przed oddawaniem narządów - dodaje ksiądz Roman Raczak.

BM

Żródło: Dziennik

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »