Czy politycy pozwolą wreszcie Polakom swobodnie obchodzić święta religijne? Dziś w święto Trzech Króli, prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki złożył u marszałka Sejmu wniosek o rejestrację komitetu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej w sprawie przywrócenia dnia wolnego w święto Trzech Króli.

Kilkuosobowa delegacja udała się z petycją do budynku Sejmu. Pozostali Łodzianie zgromadzili się przed budynkiem, gdzie wspólnie śpiewali kolędy. Niektórzy członkowie delegacji ubrani byli w stroje kolędników. Nie zabrakło również Trzech Króli.


Z kolei Platforma Obywatelska, chcąc być może zatrzeć fatalne wrażenie, jakie pozostawiła po sobie głosując przeciwko uczynienia święta Trzech Króli dniem wolnym od pracy, szykuje konkurencyjny projekt. Według dziennika „Polska" poseł PO Włodzimierz Kula chce, żeby wolna od pracy była Wigilia Bożego Narodzenia (w przeprowadzonym niedawno dla GfK Polonia sondażu, 84 procent ankietowanych było zwolennikami takiego rozwiązania) albo w Wielki Piątek.

- Inicjatywa dnia wolnego w Trzech Króli ma jednoznaczne poparcie Episkopatu Polski - mówi dziennikowi „Polska" Włodzimierz Tomaszewski.

Po raz pierwszy pomysł uczynienia 6 stycznia dniem wolnym od pracy pojawił się w styczniu 2008 roku podczas spotkania opłatkowego prezydentów miast papieskich, czyli tych, które w czasie swojego pontyfikatu odwiedził Jan Paweł II.

Wiosną zarejestrowano Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, na czele którego stanął Jerzy Kropiwnicki, który przekonywał, że Trzech Króli jest najstarszym świętem chrześcijańskim i jest dniem wolnym od pracy w dziewięciu krajach Unii Europejskiej.

Projekt poparło aż 700 tysięcy Polaków, ale posłowie to zlekceważyli. Parlamentarzyści PO przekonywali, że dodatkowy dzień wolny oznacza 4 mld zł strat w budżecie państwa i projekt przepadł w czasie sejmowego głosowania. Szkoda, że politycy tak skrupulatnie liczą nasze pieniądze tylko wtedy, kiedy jest to wygodne dla nich samych.

 

EH/PolskaTT

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »