Jak donoszą media w Kijowie rozpoczęła się akcja pacyfikacji opozycji. Milicja rozbiera barykady przeciwników władzy. A MSW w Kijowie oświadczyło, że rozpoczęło akcję oczyszczania jezdni z protestujących w mieście ludzi oraz ustawionych przez nich barykad i namiotów. Opozycjoniści informuje też o przeszukaniach w budynkach partii opozycyjnych. „W tej chwili biura partii Batkiwszczyna szturmowane są przez milicję i specnaz Berkut. Berkut jest uzbrojony w broń automatyczną” – napisali w oświadczeniu politycy tej partii. W tej chwili strona internetowa partii nie działa.

Bardzo mocno skomentował te wydarzenia dla „Gazety Wyborczej” Jurik Andruchowycz. „Mam wrażenie, że u nas zaczyna się właśnie stan wojenny, jeszcze oficjalnie nie ogłoszony, ale już wprowadzany w życie. Na ulicach Kijowa pełno jest milicji, oddziałów specjalnych i wojska. Są uzbrojeni w kałasznikowy. Zaczynają się najścia na siedziby opozycyjnych partii politycznych, biur prasowych i niezależnych mediów informujących o sytuacji na Ukrainie” - napisał Andruchowycz.

TPT/Onet.pl/Wyborcza.pl