Zdaniem Jarosława Jakimczyka, redaktora naczelnego serwisu cyberdefence24.pl Polska może stać się celem ataku rosyjskich hakerów w związku ze zbliżającym się szczytem NATO w Warszawie.

Szczyt NATO w Warszawie będzie jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych na świecie w najbliższych miesiącach. Co oczywiste to zdarzenie może stać się przyczynkiem do ataków terrorystów, ale nie tylko tych "klasycznych", lecz również cyberterrorystów. Nie ma co do tego wątpliwości Jakimczyk, który zwraca uwagę, że nie jesteśmy należycie przygotowani na tego typu zagrożenie. 

Naczelny cyberdefence24 zwraca uwagę, że organizacja działań zabezpieczających nas przed tego typu atakami jest rozproszona w administracji, nie ma też wypracowanych zasad i schematów działania na wypadek ataku.

Wciąż nie powołano pełnomocnika do spraw cyberbezpieczeństwa, gotowe są jedynie ogólne założenia strategii obrony w tym zakresie (całość będzie gotowa we wrześniu, a więc już po szczycie NATO). 

O tym, że ataki rosyjskich hakerów to realna groźba ma świadczyć fakt, że ofiarami tego typu działań padły niedawno szwedzkie portale internetowe, a także infiltracja szwedzkich środowisk nacjonalistycznych przez Rosjan - mówi Jakimczyk. 

Dziennikarz zwraca też uwagę, że Rosja jest bardzo aktywna w zakresie wojny informacyjnej w państwach bałtyckich. Ofiarami ataków Rosjan w ostatnich latach padali m.in. Estończycy.  

To wszystko dowodzi, że powinniśmy być przygotowani na tego rodzaju zagrożenia zwłaszcza w obliczu tak ważnych wydarzeń jak szczyt NATO. 

emde/fakty.interia.pl