Grupa posłów PiS chciała całkowicie zakazać stosowania metody in vitro. Miała to być odpowiedź na apel Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych Komisji Episkopatu Polski. - Wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody – pisali autorzy oświadczenia określającego, jaką rolę w tworzeniu prawa w zakresie bioetyki powinni pełnić katoliccy politycy. - Jako posłowie katoliccy mamy taki obowiązek – komentował pomysł zakazu jeden z jego twórców, były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha.

Tymczasem "Dziennik" uważa, że nadzieje na uchwalenie prawa rozwiał Przemysław Gosiewski. - Wiem, że kilku kolegów, tych związanych z Radiem Maryja, być może wystąpi z inicjatywą ustawy o zakazie zapłodnienia in vitro. Ale decyzja władz partii jest jasna, wojny ideologicznej jakimś nowym projektem nie zamierzamy wywoływać – uważa przewodniczący klubu PiS.

Wypowiedzią tą zaskoczony jest poseł PiS Artur Górski. - Nie znam publikacji „Dziennika”. Wypowiadaliśmy się jednoznacznie, że nie popieramy in vitro – twierdzi polityk w rozmowie z portalem Fronda.pl. - Doniesienia medialne traktuję z dystansem – dodaje.

Czy Jarosław Kaczyński odda z przyczyn "pragmatycznych" walkowerem kolejną ważną kwestię światopoglądową ?

sks, Dz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »