Prawo i Sprawiedliwość zapowiada, że poprze dalsze prace nad wszystkimi trzema projektami rozwiązania ws. Trybunału Konstytucyjnego. Jarosław Kaczyński mówił zaś, że ustawa o TK zostanie uchwalona już w lipcu tego roku. Rozwiązanie niszczącego konfliktu jest więc coraz bliżej. A widmo braku paliwa do dalszego konfliktu najwyraźniej przeraża opozycję.
"Na tej sali konfliktu PiS z TK zakończyć się nie da. Bo ani nie przyjmiemy ślubowania od 3 sędziów, ani nie wydrukujemy wyroku. Polska ma dziś problem z agresywną polityką TK, a nie z TK. Żadna ustawa nie zakończy ataku PiS na TK i na rządy prawa. Rozumiem, że PiS chce udawać chętnego do kompromisu. Ale z tego i tak wyjdzie ustawa PiS, ze wszystkimi jej niekonstytucyjnymi zapisami. Dlatego Nowoczesna nie będzie brać udziału w tej symulacji. Politycy PiS apelują o uspokojenie nastrojów, ale ta ustawa to kolejna salwa w sędziów Trybunał. Szereg jej rozwiązań jest nie tylko sprzeczna z wyrokiem TK, ale też z opinią Komisji Weneckiej"- grzmiała z mównicy posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Przewodniczącemu Platformy Obywatelskiej, Grzegorzowi Schetynie, najwyraźniej przypomniały się czasy "charatania w gałę" z Donaldem Tuskiem, bo w swoim wystąpieniu nawiązał do Euro 2016:
"Wszyscy jesteśmy kibicami. Jutro zaczynają się mistrzostwa. Ale okazało się, że prezes Kaczyński jest kibicem, interesuje się nie tylko rodeo. Mówi w wywiadzie, że trzeba grać ostro. My mówimy: nie damy się ograć. To co się dzieje wokół TK, to jest jeden wielki faul ze strony PiS."
Dalej Schetyna wymienił, kogo PiS fauluje. Okazało się, że wszystkich Polaków. Dziwna wypowiedź, jak na przewodniczącego i posła PO.
Pytanie, komu zależy na Polsce, a komu na dalszym nakręcaniu niszczącego nasze państwo konfliktu.
JJ/niezalezna
