Farrow swoje oskarżenia przedstawia w liście otwartym do „New York Timesa”. Nie są to oczywiście nowe oskarżenia. Już podczas rozwodu między Mia Farrow a Woodym Allenem powracał wątek molestowania córki. Sąd uznał jednak wówczas, że brak na to dowodów. A sam reżyser krótko potem związał się z inną adoptowaną córką swojej poprzedniej żony i ma z nią obecnie dwie córki.
Sprawa nabrała jednak nowego biegu, gdy Dynal Farrow w wywiadzie dla jednego z pism amerykańskich ponownie oskarżyła adopcyjnego ojca o molestowanie seksualne. On sam oskarżenia odrzuca i zapewnia, że to pomówienia. Ona jednak przekonuje, że została molestowana w wieku siedmiu lat.
Nie jest to pierwszy skandal seksualny w świecie celebrytów. Warto przypomnieć, że pedofilem jest Roman Polański, a BBC przez lata chroniła swojego prezentera i showmana, który wykorzystywał seksualnie kobiety i dzieci. I choć wszyscy o tym wiedzieli, to nikt nie zrobił nic, by temu przeciwdziałać. Kolejne pojawiające się skandale w świecie celebryckim pozwalają zadać proste pytanie, czy nie należy już zacząć mówić o celebrytach-pedofilach?
TPT
