Ponad stu pasażerów samolotu spółki Aeroflot na linii Moskwa-Nowy Jork zgłosiło skargę na pijanego pilota. Witając pasażerów na pokładzie bełkotał, a w kolejnych meldunkach przez głośniki połykał wyrazy i trudno było zrozumieć co mówi. Mimo żądań przerażonych pasażerów pilot nie chciał opuścić kabiny, a gdy zrobił to po 30 minutach, miał nienaturalne rumieńce i przekrwione oczy.

- Nikt nie ma w Rosji wątpliwości co do tego jak wygląda pijany człowiek - mówi jedna z pasażerek. W to nie wątpimy. Pilot dał się przekonać po długich namowach by stery przejął jego kolega. Aeroflot podał początkowo informacje o "zbiorowej psychozie pasażerów", ale zmienił ją szybko. Wydaje się, że w tym wypadku zawierzenie ludowej zasadzie, bez paliwa, nie ma jazdy, byłoby zbyt lekkomyślne.

mK/JaLu/The moscow times

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »