Już jutro będzie on uczestniczył (jako drugi obok ministra Arłukowicza mówca) w konferencji prasowej promującej używanie prezerwatyw w czasie Euro 2012. Kampania nosi tytuł „Fair Play”, a jej autorzy zachęcają, by podczas Euro 2012 dobrze się bawić. „Baw się dobrze w czasie piłkarskich rozgrywek, ale unikaj ryzykownych zachowań seksualnych. Jeśli podejmujesz kontakty seksualne używaj prezerwatyw. Zrób wszystko, by HIV/AIDS nie był Twoim problemem” - wyjaśniają autorzy akcji na zaproszeniu. A dalej podkreślają, że w czasie jutrzejszej konferencji przedstawią pomysł kampanii, a także podkreślą „istotę przygotowania kibiców, nie tylko z Polski, ale i z innych krajów do bezpiecznej, świadomiej zabawy podczas rozgrywek”.

 

I właśnie w tej promocji rozpusty i prezerwatyw ma wziąć udział katolicki zakonnik i duchowny. Nie jest jasne, jaka ma być tam jego rola, ale niewiele wskazuje na to, by minister Bartosz Arłukowicz zapraszał go na spotkanie promujące prezerwatywy tylko po to, by kapłan przypomniał, że ich stosowanie jest grzechem. Jeśli zaś cel jest inny, i jeśli ks. Nowak zdecyduje się prezerwatyw bronić, to trzeba powiedzieć całkowicie jasno, że w ten sposób wystąpi przeciwko nauce Kościoła, ale także przeciw własnemu powołaniu... Ale niezależnie od tego, co wydarzy się w czasie jutrzejszej konferencji już dziś można powiedzieć, że samo uczestnictwo kapłana w takiej akcji jest dowodem braku rozsądku.

 

Tomasz P. Terlikowski