Stowarzyszenie Contra In Vitro chce, by posłanka Platformy Obywatelskiej zrezygnowała z pracy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Powód? Nie w pełni popiera naukę Kościoła w sprawie in vitro.

 

- Jest coś dziwnego w sytuacji, gdy (...) pracownik naukowy katolickiej uczelni publicznie prezentuje się jako zwolennik innych rozwiązań i podpiera to dodatkowo argumentem, iż: „inne religie nie mają z tym problemu” – napisali w apelu do lubelskiej polityk członkowie Stowarzyszenia Contra In Vitro. Uważają, że jej poglądy są sprzeczne z wyrażonymi przez Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, który poparł pomysł całkowitego zakazu sztucznego zapłodnienia u ludzi.

Posłanka PO uważa z kolei, że projekt jest zbyt radykalny. Doktor nauk ekonomicznych Joanna Mucha należy do Katedry Polityki Gospodarczej i Ekonomii Społecznej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. - Na uczelniach katolickich mogą pracować także osoby niewierzące lub innych wyznań. Nie jest także wymagane, żeby pracownicy takich uczelni w 100 procentach zgadzali się z naukami Kościoła – odpowiada na apel Stowarzyszenia.

Stowarzyszenie Contra In Vitro w tym tygodniu skrytykowało również PiS. Zdaniem działaczy Contra In Vitro, klub parlamentarny PiS wprowadza w błąd społeczeństwo twierdząc, ze jego stanowisko w sprawie prawnego uregulowania kwestii sztucznego zapłodnienia jest w pełni zgodne z nauką Kościoła.

sks/GW

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »