- W Muzeum Narodowym, gromadzącym skarb narodowego dziedzictwa, nie ma miejsca na takie dziwactwa – uważa Pięta. Jego zdaniem nie istnieje coś takiego jak sztuka homoseksualna. – Tak jak nie ma sztuki pedofilów czy zoofilów – argumentuje. Dlatego napisał interpelację do ministra kultury, żeby spytać, co ten zamierza zrobić, żeby nie dopuścić do wystawy.
Ekspozycja została zaplanowana na czerwiec przyszłego roku. Ma prezentować malarstwo i rzeźbę poruszające wątki homoseksualne. Dyrekcja muzeum tłumaczy, że w zbiorach jest dużo takich dzieł i do tej pory były one schowane w magazynach. Program ekspozycji nie jest jeszcze do końca ustalony. – Dopniemy go 9 listopada – zapowiada Piotr Piotrowski, dyrektor Muzeum Narodowego. Tuż po rozpoczęciu wystawy rozpocznie się Europejska Parada Gejów i Lesbijek, która przejdzie ulicami Warszawy.
Robert Biedroń, członek zarządu Kampanii Przeciwko Homofobii, nie kryje swojego zadowolenia. – Cieszę się, że w końcu dzieła sztuki, skrywane w podziemiach, ujrzą światło dzienne – mówi. – Kwestionowanie istnienia sztuki homoseksualnej świadczy o niskim poziomie intelektualnym posła. Tak sztuka istnieje, jej polscy twórcy osiągają za granicą sukcesy, a w naszym kraju nie tylko są niedoceniani, ale i często nieznani – dodaje Biedroń.
JaLu/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

