- Środki konieczne na wypłaty dla duchownych to rocznie 220 milionów euro – oznajmił Nikolopulos. - I przedstawiciel Komisji Europejskiej mówił o tej sprawie, jako o już załatwionej: wypłaty dla duchownych mają być zmniejszone lub zlikwidowane – dodał. I zadał pytanie, czy prawdą jest, że na ograniczenie lub wycofanie wypłat nalegają instytucje finansowe, i czy to za ich sprawą Grecja zaczyna mówić o rozdziale państwa i Cerkwi?
Nic na ten temat nie wie jednak prawosławny episkopat, który zapewnia, że jeśli władze zdecydują się na odebranie pensji duchownym prawosławnym, to Grecka Cerkiew Prawosławna pójdzie z tą kwestią do trybunałów europejskich. Ich zdaniem odebranie pensji duchownym byłoby złamaniem wielu greckich zasad prawnych.
Chodzi przede wszystkim o 11 postanowienie Zgromadzenia Narodowego w Agros w roku 1829, kiedy postanowiono, że majątek klasztorów, które upadły lub którym część własności została odebrana powinien być przenaczony na kształcenie i utrzymywanie duchowieństwa. „Takie były też decyzje podjęte w czasach reformy w latach 1933-34 – uzupełniał Nikolopulos, wskazując, że wszystkie środki pochodzące z konfiskaty mienia cerkiewnego miały zostać wykorzystane na potrzeby duchownych. - Istnieje także porozumienia z 1952 roku, zgodnie z którym Cerkiew przekazuje państwu 77 tysięcy hektarów ziemi pod warunkiem wypłacania comiesięcznych pensji duchownym i biskupom – uzupełnił polityk.
Samuel Bracławski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

