Wszystko wskazuje na to, że przygotowane przez resort rozporządzenia są wielkim zagrożeniem dla nienarodzonych dzieci. Choć dopiero powstają, nieoficjalnie wiadomo, że dają one kobiecie w ciąży prawo do tego by dokonała aborcji tylko na podstawie opinii specjalnej komisji lekarskiej.

Zdaniem senatora i jego współpracowników, to bardzo niepokojące, że taka komisja jest pierwszą i ostatnią instancją w tej sprawie. Stąd żądanie od Ewy Kopacz natychmiastowego wyjaśnienia tej sprawy. Według senatora, to próba wprowadzenia bardzo niebezpiecznego zapisu tylnymi drzwiami po to, by nie odbyła się o tym żadna debata publiczna.

 

JaLu/Tvp.info

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »