W rozmowie z Polską Agencją Prasową europoseł PiS, prof. Ryszard Legutko mówił o kryzysie cywilizacji europejskiej. Zdaniem eurodeputowanego, wynika on z odejścia Europy od chrześcijaństwa.
Kiedy duża część cywilizacji europejskiej odeszła od chrześcijańskich korzeni- wskazuje Legutko-"wytworzyła się swoista pustka", w którą, na fali kryzysu migracyjnego, wchodzi "bardzo dużo muzułmanów".
Mimo to, w ocenie profesora, na naszym kontynencie nie można mówić ze starciem cywilizacji islam-chrześcijaństwo. Problem jest bowiem inny.
"Mamy do czynienia z kryzysem cywilizacji europejskiej, która odeszła - w każdym razie duża część - od chrześcijaństwa, wprowadziła na to miejsce taką dziwną, dość płytką, niebezpieczną ideologię i wytworzyła się swoista pustka, w którą wchodzi na fali imigracji bardzo dużo muzułmanów”- podkreślił europoseł.
Jaki jest problem z muzułmanami? W ocenie profesora, ogromna część z nich niekoniecznie czuje się u nas jak u siebie w domu. Muzułmanom w Europie często nie odpowiada również "ani dziedzictwo chrześcijańskie(...), ani owa współczesna ideologia, no i tu rodzi się konflikt”. Stąd właśnie, zdaniem eurodeputowanego PiS, biorą się akty terroru, wrogości. Ryszard Legutko podkreślił również, że muzułmanie nie są do końca włączeni w nurt cywilizacji europejskiej i mieszkają najczęściej w swoich skupiskach, a potwierdzają to zamachy.
"Ci terroryści to nie są przybysze, tylko to czasami jest nawet trzecie pokolenie, ludzie wykształceni już tutaj w Europie"- zauważył europarlamentarzysta.
W ocenie profesora, europejscy politycy „wpadli w pułapkę imigracji”. Eurodeputowany PiS zwrócił uwagę, że niemiecka polityka otwartych drzwi, polityka „herzlich willkommen” doprowadziła do przybycia do Europy ogromnej fali uchodźców, „którzy w dużej części są nierejestrowani, nie wiadomo, kto to jest, co robią”. Jak podkreślił prof. Ryszard Legutko, nikt- zarówno rządy państw członkowskich, jak i instytucje europejskie, nie mają pomysłu na rozwiązanie tego kryzysu.
"To będzie trwało - ten taki stan niepewności, niestabilności w Europie i kryzysu demograficznego"- ocenił eurodeputowany PiS.
yenn/PAP, Fronda.pl
