W wywiadzie dla portalu wPolityce.pl Kluzik-Rostkowska zaznacza, że jej wyrzucenie wynika z faktu, że nie zgadzała się z kierunkiem polityki, jaki proponował Jarosław Kaczyński.

– Ja mam wrażenie, że prezes podjął tę decyzję już wtedy, kiedy odmówiłam mu wejścia do władz partii, bo nie zgadzałam się z jego linią. Mam już dosyć jałowej wojny międzypartyjnej odwołującej się wyłącznie do emocji i to tych najgorszych. To jest strategia zarówno PiS jak i Platformy, przez co zresztą z tego hałasu nic już nie wynika, a obecny rząd nie jest w ogóle rozliczany. Mamy apogeum debaty budżetowej, a czy ktoś o tym rozmawia? Mam wrażenie, że to się nie podoba coraz większej grupie posłów, nie tylko z PiS. Nawet wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej jest w takim klimacie trudniejsze, a nie łatwiejsze – twierdzi była posłanka PiS.

Pytana przez Piotra Zarembę, czy zamierza tworzyć nową partię, odpowiada zaś: „Na razie chciałabym o tym z wszystkimi rozmawiać. Nie potrafię jeszcze opisać narzędzi tej zmiany”.

TPT/Polskatimes.pl/wPolityce.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »