W czwartek (7 lipca) w wielu miejscach w Polsce przestały działać telefony sieci Orange. W piątek przed 8. rano sieć Orange poinformowała w mediach społecznościowych, jakoby wszystko było już w porządku. "Awaria sieci została usunięta. Wszystkie usługi działają poprawnie. Jeszcze raz przepraszamy i dziękujemy za Waszą cierpliwość" - zakomunikowano.
Tak jednak do końca nie jest, podaje portal "Dziennika Łódzkiego". Według medium u użytkowników nadal występują problemy m.in. z internetem LTE. W takich przypadkach, pracownicy Orange radzą zresetować urządzenia.
Wczoraj problemy z dostępem do sieci najpoważniejsze były w Warszawie, choć występowały na terenie całego kraju. Awaria sieci Orange dotknęła również użytkowników w Łodzi. W całym mieście nie ma zasięgu. Przestał działać internet mobilny, nie można wysyłać wiadomości MMS czy SMS, a nawet dzwonić.
bbb/dzienniklodzki.pl
