Czy to możliwe, że aż dziewięć zapisów z rzekomego odpisu aktu urodzenia Baracka Obamy zostało cyfrowo skopiowanych?  Miałaby to być kopia z aktu urodzenia innej osoby, Johanny Ah'nee.

Jak wynika z zapisów amerykańskiej Konstytucji, tylko osoba urodzona w Ameryce może zostać prezydentem USA. Akt urodzenia Baracka Obamy, opublikowany m.in. na stronie Białego Domu stwierdza, że urodził się on w Honolulu na Hawajach, jako syn Amerykanki i Kenijczyka.

„Ten odpis aktu urodzenia jest sfałszowany. Dane w nim zawarte zostały skopiowane cyfrowo z aktu urodzenia Johanny Ah’nee urodzonej tam kilka dni po Obamie”

– mówi szeryf Arpaio. Emerytowany śledczy od lat bada tą sprawę. Przeprowadził szczegółową analizę kryminalistyczną na czele zespołu wybitnych niezależnych grafologów, śledczych i ekspertów z róznych dziedzin.

Dowód na fałszerstwo,  zdaniem śledczego, stanowią  miedzy innymi postawione w dokładnie tym samym miejscu dwie pieczątki – datownik i pieczęć archiwisty. Są one postawione id4entycznie - w tym samym miejscu i pod tym samym kątem -  i na odpisie aktu urodzenia Obamy i na akcie urodzenia Johanny Ah’nee, a są to przeciez dwa różne dokumenty.

''Jak to możliwe, że stawiane w różnym czasie ręcznie pieczątki wyglądają identycznie?'' – pyta śledczy.

Na obydwu dokumentach, oprócz zlokalizowanych dokładnie w tym samym miejscu pieczęci, są też identycznie wpisane i umieszczone  dokładnie w tym samym miejscu słowa:  „Honolulu” i „Oahu” a także trzy razy postawiony znak  „X”. Tym znakiem zaznaczono kilka rubryk na dwóch urzędowych dokumentach, są one postawione co do milimetra tak samo i dokładnie w ten sam sposób.

Inny śledczy - Reed Hayes – sądowy grafolog z 40-letnim stażem, ekspert specjalizujący się w badaniu podrobionych dokumentów, również jest przekonany, że zaistniało fałszerstwo. Oprócz kilkudziesięcioletniego stażu jako grafolog jest on również  członkiem Naukowego Towarzystwa Kryminalistycznego.  Eksperci przywołują w sprawie również opinie, uzyskane od uznanych niezależnych firm, zajmujących się profesjonalnie cyfrową obróbką dokumentów.

Niestety, sprawdzenie czy Obama urodził się w Honolulu jest także niemożliwe - tamtejszy szpital, gdzie miało mieć miejsce przyjście na świat Obamy - odmawia udzielania jakichkolwiek komentarzy, a Departament Zdrowia Hawajów nie udostępnia oryginalnych dokumentów do porównania, więc nie jest możliwe sprawdzenie odpisu aktu z oryginałem.



AC/fronda.pl