Afera sprzed czterech lat opierała się na gigantycznym fałszu. Narracja o biednej zgwałconej dziewczynie miała skłonić do zmiany prawa aborcyjnego. Problem w tym, że opowieści o gwałcie na biednej dziewczynie była kłamstwem, z którego wycofała się stopniowo nawet „Gazeta Wyborcza”, która początkowo je kolportowała. Pod koniec sprawy mówiono już więc tylko o „czynie zabronionym” (czyli uprawianiu seksu przez osoby poniżej 15 roku życia), który w rzeczywistości miał być podstawą aborcji. Nieprawdą były również zarzuty, że to prolajferzy uniemożliwili aborcję czy że Kościół był w nią mocno zaangażowany.
A jednak, choć wydawało się, że wówczas udało się opisać całą tą sprawę w miarę obiektywnie, a ja sam z Joanną Najfeld napisałem nawet na ten temat książkę („Agata. Anatomia manipulacji”), to już cztery lata później Europejski Trybunał Praw Człowiek orzekając w tej sprawie oparł się na medialnych kłamstwach i manipulacjach, i skazał Polskę za utrudnianie aborcji, choć została ona dokonana. Nie jest to zresztą pierwszy taki wyrok w przypadku Polski. Trybunał w Strasburgu od dawna próbuje wymuszać na nas poszerzanie dostępu do zabijania nienarodzonych dzieci. Czy musimy się na to godzić? Czy istnieje możliwość odrzucenia takich ustaleń? Na te pytania będziemy odpowiadać w „Rozmównicy”.
Jednym z oczywistych wyjść z tej sytuacji byłoby zniesienie wyjątków aborcyjnych. Ale czy możemy to zrobić? Czy zakaz aborcji w przypadku gwałtu jest dopuszczalny? Czy prawo może chronić życie dziecka poczętego w efekcie gwałtu? O tym będę rozmawiał o 22 na antenie Religia TV.
Tomasz P. Terlikowski
