Jak relacjonuje TVN24, papież w krótkiej, całkowicie improwizowanej homilii zaznaczył, że "także my jesteśmy ludem, który z jednej strony chce słuchać Jezusa, ale z drugiej podoba nam się czasem okładać innych kijami, potępiać ich".
- Nie jest łatwo zawierzyć się miłosierdziu Boga, bo jest to niepojęta otchłań - powiedział Ojciec Święty. - Pan nigdy nie ma dosyć przebaczać. To my mamy dosyć proszenia go o przebaczenie - dodał Franciszek.
Później papież pozdrowił wiernych stojących przed watykańską bramą. Ku zaskoczeniu wszystkich, Ojciec Święty żegnał się osobiście z każdym z nich. Wiele osób całował w policzek.
AM/tvn24.pl
