Napastnik miał na sobie maskę z „Gwiezdnych wojen”. Uczniowie myśleli początkowo, że to żart. Policja ciężko raniła zamachowca.

Do zdarzenia doszło w zachodniej części Trollhättan – miasta w południowo-zachodniej Szwecji, położonego niedaleko Göteborga. Atak miał miejsce w szkolnej kawiarni, która znajduje się na terenie placówki.

Jeden z uczniów, 14-letni Laith powiedział szwedzkiej telewizji publicznej, że początkowo nikt nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji. Według relacji świadków, mężczyzna wszedł do szkoły w masce jednej z postaci z „Gwiezdnych wojen”.

– Najpierw myśleliśmy, że to żart. W końcu niedługo będzie Halloween. Jeden z moich kolegów nawet podszedł do mężczyzny i zrobił sobie z nim zdjęcie. Kiedy jednak został zraniony nożem, uciekliśmy – relacjonował.

Interweniująca policja użyła broni, ciężko raniąc napastnika. Jedna z zaatakowanych przez niego osób zmarła w wyniku odniesionych ran. Sprawca ataku będzie operowany.

Nie wiadomo, czy ranni to uczniowie, czy nauczyciele. W szkole było około 400 dzieci w wieku od sześciu do 15 lat. Tożsamość ani motywy sprawcy nie są jeszcze znane.

KJ/tvp.info