Obywatelski projekt zmian w ustawie o dowodach osobistych opiera się na przekonaniu, że życie człowiek rozpoczyna się w chwili poczęcia. Przez pierwsze tygodnie nie jest on zlepkiem komórek, tylko pełnoprawnym człowiekiem.
W związku z tym inicjatorzy zmian w ustawie uważają, że każdy człowiek powinien mieć wpisaną w dowodzie osobistym datę poczęcia. Ma ona być obliczana w ramach prostego działania matematycznego – od chwili urodzenia odejmowane będzie 270 dni. I ta właśnie data ma być wpisywana do aktu urodzenia.
Zgodnie z projektem zmiany mają dotyczyć tylko tych, którzy przyjdą na świat po 1 lipca. Inicjatorzy zmian uznali, że objęcie nowymi regulacjami wszystkich żyjących byłoby kosztowne, wprowadzi zamęt i nie ma sensu.
Pod projektem zmian w ustawie o dowodach podpisało się niemal 140 tysięcy obywateli. Inicjatorzy podkreślają, że intencją proponowanego przez nich rozwiązania jest skuteczniejsza niż dotąd ochrona prawna dziecka poczętego.
Z podobną inicjatywą środowiska prolifowe występowały już w poprzedniej kadencji Sejmu. Wówczas jednak nie udało się ich wprowadzić w życie. Obecna propozycja – jak dowiaduje się PAP w Sejmie – może zostać skierowana na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną.
żar/Deon.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

