Powszechnie uważa się, że w Polsce nie ma możliwości przeszczepienia np. nerki od opłaconego dawcy. Taka operacja jest bowiem działaniem zespołowym, wymaga odpowiednich warunków i może być przeprowadzona jedynie w szpitalu posiadającym zgodę ministra zdrowia.

Pobranie od żywego dawcy tkanek, które się nie regenerują, wymaga też zgody sądu rejonowego. Osoba obca biorcy może jednak dać ogłoszenie w internecie o zamiarze sprzedaży nerki, a na tę ofertę może odpowiedzieć pośrednik. Opisy są nieraz bardzo szczegółowe, z cenami sprzedawanych organów. Oferowane są również komórki jajowe, potrzebne do zabiegów zapłodnienia in vitro.

W internecie ogłaszają się np. osoby podające się za kobiety, które chcą oddać dziecko do tzw. adopcji ze wskazaniem. Często zamieszczają je firmy czy osoby pośredniczące w transakcji handlu dzieckiem lub płodem ludzkim. Strony internetowe wykorzystują osoby prowadzące kliniki medyczne i oferujące usługi surogatek. Proceder opierający się na rodzeniu dzieci z zabiegów in vitro polega na ich sprzedaży przez surogatkę i pośrednika. Przestępstwo jest legalizowane właśnie za pomocą adopcji ze wskazaniem.

Rzecznik praw obywatelskich zwrócił się w tej sprawie do policji, która ma zbadać rozmiary tych wszystkich zjawisk i mechanizm działania sprawców.

 

MaRo/Rzeczpospolita

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »