Rosyjski samolot z Chórem Aleksandrowa na pokładzie wyruszył z Sochi do Syrii, by chwilę potem zniknąć z radarów. Obecnie z Morza Czarnego wyławiane są kolejne ciała. Wiemy już, że nikt nie ocalał. 

Na pokładzie znajdowało się 64 członków Chóru, a także jego dyrektor. Wszyscy zginęli. 

Choć rosyjskie służby wykluczają możliwość ataku terrorystycznego, wciąż nie odnaleziono czarnych skrzynek. Trzy ekipy poszukiwawcze pracują non stop w rejonie gdzie spadł samolot, szukając ciał ofiar. 

Jak mówił rosyjski minister transportu Maksim Sokołow o przyczynach tragedii:

"Powody mogły być różne. Specjaliści je analizują".

Według Sokołowa najbardziej prawdopodobna przyczyna wypadku to usterka techniczna, albo błąd pilota. 

Tymczasem w sieci ukazał się film ukazujący błysk na niebie, który niektórzy interpretują jako wybuch samolotu:

emde/niezalezna.pl