W ciągu trzech pierwszych lat począwszy od roku 2013 państwo będzie wypłacało Kościołom 57,8 mln euro rocznie. Od roku 2016 wspomniana kwota będzie obniżana każdego roku o 5 procent. Jednocześnie od roku 2013 państwo będzie obniżać stopniowo pensje osobom duchownym i pracownikom instytucji diecezjalnych, aż do wycofania się z finansowania działalności Kościołów w roku 2030. Na obecne wynagrodzenia duchownych przeznacza się z budżetu państwa około 1,5 mld koron.
Rząd premiera Petra Neczasa zawarł porozumienie z Kościołami po 20 latach skomplikowanych negocjacji przekonując, że chce naprawić w ten sposób krzywdy, wyrządzone im przez totalitarny reżim. Będzie to największa restytucja w Czechach, od czasu zwrotu majątku małych firm, domów i sklepów na początku lat 90-tych, która zakończy jednocześnie proces oddzielenia Kościołów od państwa.
Sprawa wciąż budzi spore kontrowersje. Podczas burzliwej, wielogodzinnej debaty lewica argumentowała, że państwa nie stać na tak "szczodry gest", ponieważ budżet znajduje się w trudnej sytuacji. Bohuslav Sobotka, przewodniczący Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CSSD) argumentował, że - według sondaży - „80 procent Czechów nie popiera restytucji”.
Wniosek rządu został przeforsowany dopiero za piątym razem po wielu miesiącach debaty blokowanej przez lewicową opozycję. Decydujące okazały się głosy centroprawicy. Na tym jednak nie koniec. Decyzję Izby Poselskiej może jeszcze odrzucić Senat, w którym przewagę mają socjaldemokraci.

