Karę śmierci zniesiono w Czechosłowacji  w 1990 roku.– Przypuszczam, że powrotu kary chcą głównie osoby starsze, mające powyżej 60 lat, które większą część swego życia przeżyły w systemie totalitarnym. Dziś mają dość afer korupcyjnych, są sfrustrowane przestępczością i mogą wierzyć, że właśnie kara śmierci mogłaby ją ukrócić – mówi „Rzeczpospolitej " Jaroslav Šubrt z pisma „Katolicky Tydenik". Wyniki badania potwierdzają słowa publicysty.  Najniższe poparcie dla kary śmierci jest wśród studentów. Tyle samo Czechów chciałby legalizacji eutanzacji.


Socjolog z CVVM mówi „Rz”, że w Czechach jest niewielu katolików i stąd te wyniki. -Nasze społeczeństwo jest bardzo liberalne, dlatego nikogo nie dziwi, że popiera w określonej sytuacji eutanazję – mówi Jan Červenka.  W Czechach do kościoła co tydzień chodzi jedynie 5% społeczeństwa. Dziś eutanazja z prawnego punktu widzenia to w Czechach morderstwo. Jednak już cztery lata temu ówczesny minister sprawiedliwości chciał umieścić w kodeksie karnym zapis sugerujący, że powinna być możliwa w niektórych przypadkach. A kara za złamanie prawa miała nie przekraczać w takim przypadku sześciu lat więzienia. Jego projekt przepadł jednak w parlamencie.  Podobnie wygląda poparcie Czechów dla zabijania dzieci nienarodzonych.


Aż 69 procent Czechów uważa, że o aborcji  powinna decydować kobieta, a zakaz aborcji popiera jedynie 3 procent. Dziś czeskie prawo w tej kwestii należy do najbardziej liberalnych w UE – dziecko nienarodzone można tam zabić do 12. tygodnia bez podania przyczyny.

 

Ł.A/ Rzeczpospolita