Oświadczenie Chaveza to reakcja na krytykę ze strony katolickich biskupów. Arcybiskupa Caracas, kardynał Jorge Urosa Savino a także inni wenezuelscy biskupi negatywnie wypowiedzieli się na temat władz lewicowych. Zdaniem prezydenta to atak na "jego socjalistyczną rewolucję" i jej zdobycze.

-Papież wcale nie jest ambasadorem Chrystusa na Ziemi. Jezus nie potrzebuje takiego ambasadora – grzmiał Chavez. Zirytowany prezydent polecił także swojemu ministrowi spraw zagranicznych zrewidowanie dyplomatycznych kontaktów z Watykanem.

Stosunki między Chavezem a Kościołem rzymsko-katolickim zaostrzły się po tym, jak prezydent nazwał arcybiskupa Caracas "troglodytą". Ten w odpowiedzi stwierdził, że rządy Chaveza prowadzą kraj w stronę socjalizmu marksistowskiego, który łączy się jedynie z dyktaturą i łamaniem praw człowieka.

eMBe/Info.wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »