Ruch Palikota chciał znowelizować ustawę antyaborcyjną poprzez: aborcję na życzenie do 12 tygodnia życia (bez jakichkolwiek ograniczeń) oraz wprowadzenie do szkół edukacji seksualnej od klas pierwszych, refundację środóków antykoncepcyjnych. Ten projekt został odrzucony większością głosów parlamentarzystów. I za to im trzeba podziękować.


Oczywiście TVN od razu zaprosił pokrzywodzonego do swojego programu "Kropka nad i" w którym mogliśmy usłyszeć taką oto mowę Palikota: "Kościół gwałci kobiety, próbuje nam mówić, że ta ustawa  (obecnie obowiązująca ustawa aborcyjna - red.) to jest jakiś kompromis. To gwałt na wolnym kraju, ta ustawa to państwo wyznaniowe (...) Solidarna Polska chce zrobić jakąś filię Watykanu z Polski. Ustawy mają być wolne od czyjejkolwiek ideologii. PO cały czas deklaruje, że jest za in vitro, że są tam liberałowie, a nic z tego nie wynika. Nie ma żadnego konsensusu. Bronisław Komorowski też jest wyznaniowym prezydentem, jest przeciw zliberalizowaniu tej ustawy. To odcienie w tym samym katolickim formacie".

 

Najbardziej bulwersująca wypowiedź padła na koniec programu. Palikot powiedział: "w trakcie naszej rozmowy jakiś ksiądz gwałci dziecko". Jest to przejaw totalnej agresji i nienawiści do osób duchowych, jak również do wszystkich członków Kościoła katolickiego. Nie powinno zostać to zbagatelizowane, ale trzeba wreszcie Palikota pozwać za obrazę uczuć religijnych, jak również za szerzenie przez niego mowy nienawiści. Jeśli ponownie zostawimy w spokoju takie zachowanie tego piekielnego polityka, za niedługo księża i osoby przyznające się do wiary katolickiej mogą być fizycznie dyskryminowane przez opętanych ludzi Palikota.

 

sm/TVN24