Ksiądz Michał Misiak rozpoczyna modlitweną krucjatę. Chce pomóc młodym ludziom. 

Z dopalaczami nie radzi sobie rząd, policja, prokuratura, sanepid i każda inna instytucja publiczna. Czy pomoże ksiądz?

Dziś około godziny 10.00 ksiądz Michała Misiak z parafii św. Mateusza rozstawił stolik przed sklepem z dopalaczami na ul. Brackiej. Na stoliku położył różaniec i Pismo Święte.

– Trzeba prosić pana Boga o pomoc. Patrzę na tych młodych ludzi i zapraszam do stolika. Każdy jest uprzejmy, ale widzę w nich smutek i zagubienie. Są zdołowani swoją sytuacją. Trzeba zrobić modlitewną krucjatę. Muszą wiedzieć, że jest nadzieja – mówi duchowny.

Ksiądz po ponad 3 godzinach wrócił na plebanię. Na miejscu zostali strażnicy miejscy, którzy regularnie przeprowadzają w tych miejscach akcje propagandowe. Klienci powoli przyzwyczajają się jednak do widoku funkcjonariuszy i mundur nie robi na nich większego wrażenia.

daug/epainfo.pl