Ryszard Czarnecki: W wynikach wyborów samorządowych widać wyraźnie kontrast między sondażami. Wyniki Platformy Obywatelskiej były nawet kilkanaście procent niższe niż pokazywały to badania przed głosowaniem. Natomiast Prawo i Sprawiedliwość uzyskało dużo lepszy wynik niż prognozowały badania. Ta różnica to nie jest błąd statystyczny, to jest pomyłka nawet kilkunastoprocentowa. Niektóre badania prognozowały, że mamy szansę zdobyć około 16 procent. To pokazuje, że sondaże stały się permanentnym elementem manipulacji politycznej i propagandy. Wspierają one mainstream polityczny i medialny.

Propagandziści Platformy wyniki porównują z wynikami PO sprzed czterech lat. Nie porównują ich natomiast do wyników parlamentarnych i sondaży. Tutaj wyraźnie natomiast widać spadek poparcia dla Platformy Obywatelskiej. Wynik PO jest niższy o około 8 procent od wyniku Bronisława Komorowskiego z pierwszej tury wyborów prezydenckich. Notowania PO są na równi pochyłej.

PiS natomiast, któremu wieszczono rozpad i marginalizację, pokazał, że nic mu nie zagraża. Nasza partia wygrała w sześciu województwach, a obecnie rządzi w jednym. Można więc mówić o pewnym progresie.

Gdyby nie polityczna awanturka zorganizowana przez ludzi z "PiS-light", Prawo i Sprawiedliwość z pewnością poprawiłoby wyniki sprzed czterech lat. Bardzo nawet prawdopodobne, że wyprzedzilibyśmy PO. Część wyborców prawicy, zwłaszcza ta mieszkająca w dużych miastach i bardziej podatna na atak mediów, prawdopodobnie zrezygnowała z pójścia na wybory w ogóle. Przez to straciliśmy kilka decydujących procent głosów.

Not. żar

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »