- Lekarze nie liczyli na ich wyleczenie, chcieli co najwyżej „uspokoić ich” czy nieco polepszyć ich stan – podkreśla historyk Jesper Vaczy Kragh, którego książka na ten temat ukazać się ma w przyszłym miesiącu w Danii. – Skutki tych operacji generalnie nie były jednak dobre. 7,6 proc. zoperowanych nie przeżyło – dodaje historyk.
- To, co robiono wówczas z osobami upośledzonymi psychicznie, było gorsze, niż to, co działo się z pacjentami chorymi psychicznie – podkreśla historyk. Wiele z operacji przeprowadzono na dzieciach poniżej szóstego roku życia, gdy ich mózgi nie były jeszcze w pełni ukształtowane.
Między rokiem 1947 a 1983, kiedy lobotomie zostały w Danii zakazane, przeprowadzono tam ponad 4.500 tysiąca podobnych operacji. Tylko nieliczni wiedzieli jednak, że operacjom takim poddawano także osoby upośledzone.
Minister zdrowia Danii Bertel Haarder podkreślił, że podobne zachowanie lekarzy wynikało z faktu, że zignorowali oni godność ludzką upośledzonych dzieci. – Wyjaśnieniem może być fakt, że przez długi czas życie ludzi upośledzonych umysłowo nie było traktowane tak samo, jak życie zdrowych. Ich życie uznawano za pozbawione wartości – podkreślił minister.
TPT/BioEdge
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

