Złożone przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów zawiadomienie opiera się wyłącznie na daleko posuniętych przypuszczeniach - skomentował sędzia Sulima. Zawiadomienie tej organizacji grupy dotyczyło podejrzenia m.in. znieważenia zwłok ludzkich i zabójstwa nieustalonej osoby.
Sprawa dotyczy wydarzeń z ubiegłego roku. W kościele pw. św. Antoniego w podlaskiej Sokółce kapłan podczas Mszy św. upuścił na ziemię komunikant. Zgodnie z zasadami kościelnymi umieszczony został w wodzie, aby się rozpuścił. Pojawiła się tam czerwona plama, przypominająca krew. Zdarzenie zbadała komisja kościelna, która orzekła, że wystąpiły "zjawiska eucharystyczne".
Pobrano próbkę, która została zbadana przez dwóch specjalistów, patomorfologów z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Niezależnie od siebie wydali oni zgodne orzeczenie: Przysłany do oceny materiał wskazuje na tkankę mięśnia sercowego. Uczelnia zdystansowała się od badan, ale lekarze podtrzymali swoje stanowisko.
Dokumentację kościelna komisja przekazała Nuncjaturze Apostolskiej Warszawie. Po zawiadomieniu racjonalistów w sprawę włączyła się też prokuratura. Ale w październiku u.r. Prokuratura Rejonowa w Sokółce odmówiła wszczęcia śledztwa. Brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa - uzasadniła. Racjonaliści złożyli zażalenie.
mm/Wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

