Z propozycją uczczenia pamięci Matki Maravillas od Jezusa, wyszedł wiceprzewodniczący Kongresu i członek Opus Dei, Jorge Fernandez Diaz, z opozycyjnej, prawicowej Partii Ludowej (PP). Pozostaje tajemnicą, z jakiego powodu Przewodniczący Kongresu, José Bono nie tylko go poparł, ale i namówił swoich lewicowych kolegów do głosowania na „tak".
Matka Maravillas od Jezusa urodziła się w Madrycie w 1891 roku w budynku, w którym mieści się obecnie część biur Kongresu Deputowanych. Jak można się dowiedzieć, dokonująca cudów święta celowo zadawała sobie ból fizyczny, np. przywiązując się za włosy do stropu, by cierpieć dla Chrystusa. W czasie wojny domowej została wzięta do niewoli przez wojska republikańskie. Cudem przeżywszy wojnę, założyła kilka zgromadzeń karmelitanek. Zmarła w klasztorze w 1974 roku. W 1998 roku została beatyfikowana przez Jana Pawła II, pięć lat później ten sam papież kanonizował ją podczas mszy na placu Kolumba w Madrycie.
Gdy zmarła, jej pokój wypełnił zapach tuberozy. Podczas procesu kanonizacyjnego zostało to uznane za kolejny dowód jej świętości. Nie znamy powodów zaskakującej decyzji socjalistów. Czy Matka Maravillas dokonuje kolejnego cudu i odmienia dusze zapaterystów?
Źródło: „Rz"
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
