Jak twierdzi miejscowy ksiądz Jorge Gandur, domniemana krew na wizerunku Chrystusa (na obrazie przedstawiającym Ostatnią Wieczerzę) tryska z rany na lewej stronie czoła Zbawiciela, zadanej przez koronę cierniową – pisze brytyjski dziennik „Daily Mail”.
Po raz pierwszy ciecz przypominającą krew zauważyli w zeszły piątek po wejściu do kościoła dwaj parafianie. Opowiedzieli o tym księdzu, który skierował próbki substancji do analizy.
Po poinformowaniu lokalnych mediów o niezwykłym zjawisku gromada rozwrzeszczanych i rozmodlonych ludzi zapełniła dwie ulice prowadzące do świątyni. W niedzielę w kościele i okolicach zebrało się tyle osób, że mszę trzeba było odprawić na ulicy.
Jako że z sąsiednich prowincji zaczęło napływać coraz więcej ludzi, przedstawiciele miejscowej diecezji wezwali wiernych do zachowania rozwagi i niewyciągania przedwczesnych wniosków na temat wiarygodności domniemanego cudu.
Kościół katolicki ostrożnie odnosi się do tzw. objawień prywatnych: w ciągu ostatnich 100 lat odnotowano setki podobnych zjawisk, a jedynie kilka z nich zostało uznanych za cud.
MJ/Interfax-religion.ru
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

