W Stanach Zjednoczonych 600 mężczyzn zostanie w tym roku wyświęconych na księży. To wzrost o ponad 100 względem poprzedniego roku. W ocenie amerykańskiego Episkopatu to bardzo pozytywna wiadomość, która napawa nadzieją na przyszłość.

Według bp. Michaela F. Burbridge’a, który zajmuje się w episkopacie USA sprawami powołań, ogromne znaczenie ma tu wpływ rodzin, księży parafialnych i szkół katolickich. To właśnie te czynniki wymieniali mężczyźni, którzy zostaną w tym roku wyświęceni na kapłanów, jako podstawowe dla nich wsparcie.

W 2014 roku wyświęcono w USA 477 księży, roku wcześniej 497. Widać więc jasno, że tegoroczna liczba 595 kapłanów oznacza zdecydowany wzrost. Jak wynika z sondażu, 7 proc. przyszłych księży to konwertyci. Zdecydowana większość urodziła się jednak w rodzinach w pełni katolickich. Aż 80 proc. przyszłych kapłanów było w przeszłości ministrantami. To pokazuje, jak fundamentalne znaczenie dla powołań ma wczesna formacja. 

pac/cna