Al-Kaida zmienia taktykę – do tej pory to Azjaci i Afrykańczycy dokonywali zamachów terrorystycznych. Teraz coraz częściej organizacja werbuje Europejczyków i obywateli USA, którzy lepiej znają realia zachodniej Europy. Według amerykańskiego "Newsweeka" ta tendencja nasila się od wiosny 2008.
- W kraju mamy do czynienia z całą siecią rozmaitych struktur wspomagających Al-Kaidę. Są małe, działają niezależnie od siebie i bardzo trudno je wykryć – twierdzi niemiecki policjant z jednostki antyterrorystycznej. To członkowie tych grup zazwyczaj wyjeżdżają do krajów arabskich na szkolenia.
Zdaniem FBI na afgańsko-pakistańskim pograniczu zostało wyszkolonych co najmniej sześciu Amerykanów i osiemdziesięciu Niemców. Przykładem może być pochodzący z niemiecko-marokańskiej rodziny Bekkay Harrach, który przed tegorocznymi, wrześniowymi wyborami do Bundestagu wsławił się wysyłanymi do mediów filmowanymi pogróżkami. Niemców miał spotkać krwawy odwet, jeśli nie wycofają swoich wojsk z Afganistanu.
sks/GW
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

