– Czuję się zobligowany do złamania ciszy, dotyczącej uprzedzenia Kościoła wobec homoseksualistów – mówił duchowny.

"The Los Angeles Times" poinformował, że przed odprawieniem mszy duchowny powiedział, że wie, iż jego wypowiedź dużo go będzie kosztować, jednak stałby się inaczej 'współpracownikiem moralnego zła', gdyby opowiedział się za pozbawieniem homoseksualistów ich praw obywatelskich.

Na reakcje władz kościelnych nie trzeba było długo czekać – ordynariusz diecezji Fresno, bp John T. Steinbock, pozbawił ks. Fresno stanowiska kierownika St. Paul Newman Center, które jest duszpasterskim centrum dla pracowników naukowych i studentów Kalifornijskiego Uniwersytetu Stanowego.

Biskup Steinbock napisał list do ks. Farrow, stwierdzając, że jego oświadczenie jest sprzeczne z nauka Kościoła. Jednocześnie ostrzegł duchownego przed rozpowszechnianiem swoich poglądów w Internecie. Diecezja zabrała duchownemu wynagrodzenie, zakazała pojawiania się w centrum duszpasterskim i pozbawiła go księdza świadczeń socjalnych.

Wierni, którzy uczestniczyli w mszy ks. Farrowa, byli podzieleni w swoich ocenach. Jedni uważali, ze ksiądz ma słuszność broniąc praw mniejszości seksualnych, a inni byli zdegustowani tym, że ksiądz używa ambony do prezentowania prywatnych i niezgodnych z nauka Kościoła poglądów.

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »