- To spektakularna niespodzianka - podkreśla gazeta. Rzymski dziennik odnotował słowa Sławomira Nowaka z Kancelarii Prezydenta, że generał Jaruzelski ma wiedzę na temat Rosji.

- Ze strony liberalnego establishmentu jest to wyraźne wyparcie się minionej twardej linii narodowych populistów Kaczyńskiego – pisze "La Repubblica".

W artykule przypomniano, że za rządów PiS rozpoczął się proces generała, który jeszcze trwa, gdyż - jak dodał dziennik - "rząd Tuska szanuje niezawisłość sądu".

Choć włoska "La Repubblica" to dziennik typowo lewicowy, artykuł może być symptomatyczny. Zachodni komentatorzy mają prawo uznać, że zaproszenie przez głowę państwa byłego dyktatora komunistycznego jest wyrazem poparcia dla niego i symbolicznym zmazaniem jego win. W krajach demokratycznych prezydenci nie zapraszają bowiem ludzi oskarżonych o zdradę kraju, wysługujących się obcemu mocarstwu i niszczących własny naród.

żar

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »