W czarnym scenariuszu widzę chęć Niemców do odzyskania, jak oni mówią, ziem utraconych. Zwłaszcza, że Polacy mieszkający na zachodzie Polski najczęściej mają nieruchomości lub ziemie na wieczyste użytkowanie a nie na własność. Proszę pamiętać, że przed wyborami w Niemczech CDU/CSU zapowiadały zmiany w stosunkach własnościowych. Niemcy są państwem poważnym i z takiej perspektywy skorzystają. A polskim terytorium etnograficznym, takie określenie czasami się już pojawia w prasie, będzie zarządzała jakaś tubylcza administracja.

Każdy polski wybuch niezadowolenia będzie określany wybuchem antysemickim, a ten jak wiadomo, łatwo stłumić.

A skoro, jak powiedział premier Putin w Gdańsku, przyczyną II wojny światowej były postanowienia traktatu wersalskiego, który powoływał do życia niepodległe państwa w Europie Środkowo-Wschodniej, to wynika z tego, że istnienie niepodległego państwa polskiego może doprowadzić do wojny.

Prezydent Kaczyński, w przeciwieństwie do prezydenta Klausa, niczego się ze strony Niemiec nie obawia. Myśli, że w razie czego będzie można zaskarżyć sprawę do niezawisłego sądu w Strasburgu lub powołać komisje śledczą.

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »