Czy mimo porozumienia z Czechami Polska będzie musiała zapłacić kary nałożone przez TSUE za funkcjonowanie kopalni w Turowie? Europoseł PiS Anna Zalewska wyjaśniła w poranku „Siódma 9”, że kary te nie mają żadnych podstaw prawnych.
W lutym ub. roku czeski rząd złożył do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę przeciwko Polsce ws. kopalni w Turowie. Unijny trybunał w maju nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w polskiej kopalni. Polska nie zrealizowała tego żądania, wobec czego we wrześniu TSUE nałożył na nasz kraj karę 500 tys. euro za każdy dzień zwłoki. W ub. tygodniu po wielomiesięcznych negocjacjach udało się osiągnąć porozumienie między rządzami Polski i Czech. W zamian za rekompensaty Praga wycofała swoją skargę. Czy mimo to Polska będzie musiała zapłacić naliczone dotychczas kary?
- „Są to hipotetyczne kary za niewykonalną decyzję. Jedna osoba z TSUE mogłaby decydować, że można zamknąć dowolną spółkę prawa handlowego w dowolnym miejscu UE. Było to oczywiście niewykonalne, bo wiązałoby się to z szeregiem konsekwencji. Nie możemy pozwolić na to, że będziemy godzić się na działanie pozatraktatowe”
- mówiła w poranku „Siódma 9” europoseł Anna Zalewska podkreślając, że nie ma żadnych podstaw prawnych, aby płacić jakiekolwiek kary.
- „KE nie chodzi o traktaty, bo chciałaby pisać rzeczywistość pozatraktatowo. Chodzi o to, by obalić rząd Zjednoczonej Prawicy. Jesteśmy dużym państwem i to wyraźnie przeszkadza. Jesteśmy tym krajem, który mówi, że nie pozwolimy na takie działania KE i buduje do tego sojusze. Chronimy UE przed nią samą”
- dodała.
kak/siodma9.pl
