- Do koszyczka wkładamy to, co będzie na świątecznym stole. To jest symboliczne. Na pewno muszą być jajka – one są podstawowe. W modlitwie liturgicznej jest błogosławieństwo jajek i pokarmów, gdzie jest wymienione mięso i świąteczne pieczywo. Tak jest to ujęte w modlitwie. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby dodać to, co jemy w święta w gronie rodziny i gości. Przynosi się więc do święcenia oprócz jajek, chleb, kiełbasę czy wędlinę, sól, pieprz, widziałem chrzan, ciasto. Dzieci przynoszą baranki z cukru czy zajączki z czekolady - to nie przeszkadza.
My święcimy już dziś od godziny 7.00. Jest bardzo wiele osób, przychodzą też ci parafianie, którzy w kościele się nie pokazują. Dobrze, że kultywują wielkanocną tradycję.
Życzę portalowi Fronda.pl wielu łask od Zmartwychwstałego Jezusa. Wasza działalność jest bardzo potrzebna – mówi ks. Sikorski.
Not. Jarosław Wróblewski

