Co robić, gdy dziecko nie chce chodzić do kościoła? - zdjęcie
23.03.19, 09:00fot. Joanna Adamik, Archidiecezja Krakowska

Co robić, gdy dziecko nie chce chodzić do kościoła?

92

- Jestem przekonany, że nawet kiedy młodzi ludzie dojrzewając, nie tylko biologicznie, ale i osobowościowo będą przechodzili czas kryzysu i buntu, co jest dość naturalne, to wrócą, bo to co otrzymali w swoich domach i rodzinach jest czymś tak wielkim i wspaniałym, że w pewnym momencie uznają, że bez tego nie można normalnie żyć – mówił abp Marek Jędraszewski podczas dialogów w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Mistrzejowicach.

 

Ks. Andrzej Kopicz, proboszcz parafii, przywitał metropolitę i podziękował za wyróżnienie ich świątyni.

Spotkanie tradycyjnie rozpoczęło się od prezentacji sondy ulicznej, podczas której krakowianie odpowiadali na tytułowe pytanie.

W wygłoszonej katechezie abp Marek Jędraszewski zaznaczył, że jest zaskoczony usłyszanymi w sondzie odpowiedziami po pierwsze dlatego, że wybrzmiało w nich, iż problem niechodzenia do kościoła dotyczy głównie małych dzieci – a tak nie jest. Po drugie odpowiedzi wskazywały na odchodzenie od wiary po przyjęciu sakramentu bierzmowania, który przecież do niej ma uzdalniać. Po trzecie nie można powiedzieć, że chodzimy do kościoła tylko po to, żeby być dobrym człowiekiem, bo jest wiele osób niewierzących, którzy mają wysoki poziom życia etycznego, a samo chodzenie do kościoła nie gwarantuje bycia dobrym.
– Istotą życia chrześcijańskiego jest to, żeby żyć w przyjaźni z Panem Bogiem, bo się jest Jego dzieckiem. (…) Całe życie jest pojmowane jako droga do spotkania z Ojcem bogatym w miłosierdzie, droga którą pokonujemy, idąc za Panem Jezusem, droga, która staje się naszą drogą z Chrystusem dzięki otwarciu się na łaski Ducha Świętego – to jest życie chrześcijańskie.

Arcybiskup tym samym podkreślił, że bycie dobrym człowiekiem jest jedynie konsekwencją życia w bliskości z Bogiem a nie celem samym w sobie.

Metropolita przypomniał dalej, że Sobór Watykański II mówi, że Eucharystia jest źródłem i szczytem chrześcijańskiego życia i w związku z tym pojawia się pytanie jak do tego szczytu przygotowujemy się przez cały tydzień.
– To jest pytanie o to, jak wygląda moja codzienna modlitwa, zwłaszcza ta rano i wieczorem, jak wygląda to, że staram się w ciągu całego tygodnia podążać za inspiracjami Ducha Świętego, jakie jest we mnie pragnienie, żeby móc spotkać się właśnie w takim wymiarze z Panem Jezusem a jednocześnie z Kościołem.

Metropolita pochwalił praktykę uczenia najmłodszych chodzenia w niedzielę do kościoła. Jednocześnie przypomniał, że w czasach komuny przed południem w niedzielę emitowany był „Teleranek” właśnie po to żeby dzieci na Eucharystię iść nie chciały.

Podkreślił jednocześnie, że dziś problem odchodzenia od niedzielnej Mszy św. jest złożony szczególnie w przypadku młodzieży, która coraz częściej chce przeżywać niedzielę wyłącznie jako dzień wolny.
– Tymczasem niedziela jest Dniem Pańskim, w którym przeżywamy całą tajemnicę Trójcy Świętej, która nam się objawia i która z nami jest. Najpierw wielbimy Boga, Stwórcę całego świata. Dalej jest to Dzień Pański Pana naszego Jezusa Chrystusa, bo wspominamy Jego zwycięstwo nad grzechem, piekłem i szatanem poprzez zmartwychwstanie i na koniec jest to dzień Ducha Świętego, bo 50 dni po zmartwychwstaniu Duch Święty zstąpił na Apostołów i Matkę Najświętszą w Wieczerniku i tak rozpoczęły się widzialne dzieje Kościoła. Jest to zatem dla nas dzień święty.

Arcybiskup mocno zaznaczył, że właśnie dlatego cały program wychowawczy musi iść w kierunku pokazania i uświadomienia czym jest niedziela w rozumieniu Kościoła.

Po katechezie przyszedł czas na pytania nadesłane drogą elektroniczną. Pierwsze z nich brzmiało:

Co zrobić gdy podczas I Komunii Św. dziecko dostaje komórkę, gry komputerowe i stają się one jego bożkiem?

Metropolita podkreślił, że to bardzo smutne, iż w tym dniu rzeczy stają się najważniejsze, a spotkanie z Panem Jezusem schodzi na dalszy plan i jest właściwie nieistotne. Zaznaczył, że sam obserwował przypadki, kiedy krewni dziecka w ogóle w uroczystości nie uczestniczyli tylko palili papierosy w samochodzie obok kościoła.
– Wtedy od samego początku ze strony dzieci, ale szczególnie dorosłych mamy do czynienia z antyświadectwem i zaprzeczeniem tego wszystkiego o czym przed chwilą mówiliśmy. Nie ma tu miejsca na spotkanie z Panem Jezusem, nie ma miejsca na doświadczenie wspólnoty Kościoła, który się modli w radości, że oto Pan Jezus do kolejnej grupy dzieci przychodzi pod postacią Eucharystii. Jest wszystko inne, tylko nie to co najważniejsze.

Metropolita podkreślił, że jest to wielkie wyzwanie duszpasterskie, by dzieci i ich rodzice nie patrzyli na I Komunię Św. jak na imprezę ale głębokie spotkanie z Panem Jezusem.

Kolejne pytanie zadał rodzic 17-latka, który przestał chodzić do kościoła i na religię, a na próby rozmowy odpowiada, że wiara jest jego osobistą sprawą. Rodzic pyta – co robić? – podkreślając, że tworzą katolicką, praktykującą rodzinę.

Metropolita wskazał, że chłopak w jakiejś mierze ma rację – wiara to jest jego sprawą osobistą, bo to on swoim życiem ma odpowiadać na miłość Pana Boga.
– Ale jednocześnie wiara to nie jest coś, co dotyczy tylko mnie i Pana Boga, ale to jest coś co dotyczy wspólnoty Kościoła.

Arcybiskup radził, że można spróbować zadać mu pytanie dlaczego tak się stało, czy to tylko przejaw młodzieńczego buntu czy wyraz jasnej sprecyzowanej decyzji, a może wpływ środowiska.

Podkreślił, że to wszystko wymaga rozmowy, którą niekoniecznie muszą przeprowadzać rodzice, ale poszukiwanie i znalezienie przyczyn jest konieczne, by móc myśleć o rozwiązaniu problemu.

Kolejne pytanie wpłynęło od rodziców dorastających dzieci, które przestały uczęszczać z nimi do kościoła – jak na to reagować?

Arcybiskup zaznaczył, że przede wszystkim nie można ich przymusić.
– Wszystko to co związane jest z życiem religijnym człowieka ma jeden fundament: wolność. Możemy kogoś kochać bo jesteśmy wolni, to jest nasza decyzja, by się z kimś związać. Tak samo jest w relacji do Pana Boga. My możemy Mu odpowiedzieć swoją miłością właśnie dlatego, że to jest nasza wolna decyzja.

Metropolita wskazał jednocześnie, że rodzicom zawsze pozostaje ich osobista wierność wobec Boga i miłość wobec dzieci, której przejawem jest także modlitwa za te dzieci.

Kolejne pytanie dotyczyło młodych ludzi, którzy po bierzmowaniu przestają uczestniczyć we Mszy św. – czy ich do tego zmuszać, czy to ma sens?

Arcybiskup powiedział, że nawet nie bardzo wyobraża sobie, że rodzice biorą za kołnierz takiego młodzieńca i siłą przyprowadzają do kościoła. Podkreślił, że są pewne granice możliwości rodzicielskiego działania, zwłaszcza jeśli dziecko osiąga 18. rok życia.

– Na pewno przymuszanie, które rodzi bunt nie przynosi niczego dobrego. Z drugiej strony nie można patrzeć obojętnie, gdy dziecko często demonstracyjnie lekceważy sobie tak ważne, święte rzeczy jak uczestnictwo we Mszy św. niedzielnej. Zawsze pozostaje czas na zachętę, na to żeby samemu pójść, co być może pobudzi do refleksji, ale także nie tracić nadziei, że przyjdzie kiedyś moment nawrócenia. W to wątpić nie można.

Metropolita przypomniał, że przykłady wielu świętych pokazują, iż modlitwa o czyjeś nawrócenie może czynić cuda i to jest najważniejsze.

Następne pytanie związane było z powszechnym przygotowaniem w szkole do I Komunii Św. i bierzmowania, po których często rodzice wypisują dziecko z religii. Czy nie warto byłoby poszukać lepszego rozwiązania przygotowania do przyjęcia tych sakramentów?

W odpowiedzi arcybiskup podkreślił, że to nie jest problem tych dzieci czy młodzieży, ale ich rodziców, przez których dziecko może czuć się oszukane, kiedy po przyjęciu Komunii Św. nagle słyszy, że religia nie ma znaczenia. A tacy rodzice do katolickiego wychowania swoich dzieci zobowiązali się choćby podczas swojego ślubu.

– W jakiejś mierze więc zdradzają siebie, Kościół i dzieci, którym dali życie biologiczne, a przez swoją postawę pozbawiają je życia religijnego.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku młodych przystępujących do bierzmowania. Pytanie, jak byli do tego sakramentu przygotowani, skoro publicznie potwierdzają biskupowi, że chcą pogłębiać wiarę i według niej żyć. Zatem podczas bierzmowania kłamią? Czy wypowiadają pustą formułę?

Arcybiskup zaznaczył także, że młodzi ludzie często podejmują decyzje pod wpływem chwilowych emocji, a nie są to dobrzy doradcy w przypadku podejmowania ważnych życiowych decyzji, a takimi na pewno są decyzje dotyczące wiary.

Następne pytanie brzmiało: Jak trafić do rodziców, by wspólnie z dziećmi jedli posiłki i razem się modlili?

W odpowiedzi metropolita przypomniał, że nie bez powodu mówi się, iż rodzina to Kościół domowy.

– Rodzina to najbardziej podstawowa wspólnota, która przekazuje to co najbardziej ważne, święte i cenne, a jednocześnie w tym przekazywaniu się umacnia i wzajemnie buduje.

Arcybiskup jeszcze raz podkreślił ogromną wagę niedzieli i dbania o to, jak ona ma wyglądać.

– Nie ma nic piękniejszego jak wspólne przeżywanie niedzieli, począwszy od śniadania, Mszy św. razem, potem obiadu, wspólnego bycia z sobą. (…) Wiele jest możliwości, żeby być razem. To jest niezwykle ważne dla dziecka, ale i dla młodego człowieka doświadczać tego, że się jest razem w rodzinie.

Wskazał, że potwierdzają to badania socjologiczne prowadzone w Polsce, w których młodzi ludzie potwierdzają, bez względu na poglądy i wyznanie, że dla nich wciąż najważniejszą sprawą jest szczęście rodzinne. To jest cenne, bo na zachodzie mamy już do czynienia z galopującą atomizacją społeczeństwa – każdy żyje dla siebie. Jednym z ważnych elementów budujących to szczęście rodzinne jest poważna, odpowiedzialna dbałość o niedzielę.

Jakich argumentów użyć i jak wytłumaczyć młodym ludziom, że krzyż ma sens – brzmiało kolejne pytanie.

Arcybiskup zaznaczył, że wychowanie religijne to nie wychowanie tylko do krzyża, ale to wychowanie dzieci do tego, by poczuły się dziećmi Bożymi, kochanymi przez Boga.

Metropolita wspomniał czasy, kiedy jego przyjaciołom rodziły się dzieci i on odwiedzał te rodziny. Zawsze wtedy wszyscy razem się modlili. Podkreślił, że była to dla tych dzieci niezwykła szkoła wiary. Dziś wie, że oni w wierze wytrwali i bardzo mocno wpłynęli także na wiarę swoich współmałżonków.

– Jestem przekonany, że nawet kiedy młodzi ludzie dojrzewając, nie tylko biologicznie, ale i osobowościowo będą przechodzili czas kryzysu i buntu, co jest dość naturalne, to wrócą, bo to co otrzymali w swoich domach i rodzinach jest czymś tak wielkim i wspaniałym, że w pewnym momencie uznają, że bez tego nie można normalnie żyć.

Na ile współcześnie zaprzestanie chodzenia do Kościoła przez młodych ludzi jest poszukiwaniem swojej drogi i kryzysem wiary, a na ile niechęcią do osób duchownych, która się rozprzestrzenia w świecie medialnym, a ten przekaz dociera do młodych. Co powiedzieć takiemu młodemu człowiekowi?

W odpowiedzi na to pytanie metropolita podkreślił, że każdy grzech uderza we wspólnotę Kościoła. I zło rodzi kolejne zło. Wskazał, że wielu środowiskom zależy na tym, żeby wywołać wstręt wobec księży.

– To jest coś, co prowadzi do destrukcji Kościoła jako wspólnoty wierzących.

Przypomniał, że całkiem niedawno Ojciec św. bardzo wyraźnie mówił, że problem krzywdzenia dzieci jest problemem światowym i w samej Europie dotyczy 18 milinów nieletnich. Jednocześnie generuje ogromne pieniądze. Nie są to dane wymyślone przez Kościół, ale pochodzą z UNICEF-u i innych organizacji zajmujących się tym problemem, ale tworzy się taką atmosferę, jakby problem dotyczył tylko i wyłącznie księży. Fakt, jak Kościół próbuje się z tym mierzyć to, jak podkreślał papież, ma być również świadectwo dla świata, jak naprawdę to mierzenie się powinno wyglądać.

– Kościół jest jedyną organizacją na świecie, która stara się na ten problem patrzeć w sposób bardzo poważny, tak żeby do tego typu wydarzeń już nie dochodziło.

Czy ze strony Kościoła nie powinno się przygotować jakiegoś programu, który pomógłby rodzicom przyprowadzającym dzieci do kościoła w tym kościele je utrzymać? Czy nie można by Mszy św. trochę uwspółcześnić, uatrakcyjnić? Czy kazania nie powinny być bardziej dostosowane do współczesnego człowieka?

W odpowiedzi metropolita przypomniał, że już w latach ’70 i ’80 w polskim Kościele pojawił się wielki wysiłek, by były Msze św. nie tylko dla dorosłych ale dla dzieci i dla młodzieży, dostosowane do ich możliwości. Wskazał, że w większej parafii, gdzie jest wielu księży i kilka Mszy św. w niedzielę łatwiej to praktykować, natomiast możliwości są ograniczone, kiedy w danym miejscu pracuje jeden kapłan.

Ostatnie pytanie dotyczyło wnuków i możliwości jakie mają dziadkowie, by tłumaczyć im czym jest Msza św. lub jakoś do kościoła przyciągnąć. Mężczyzna wskazał też, iż w jego odczuciu w rodzinach za mało mówi się o Bogu.

Arcybiskup podkreślił, że dziadkowie mają bardzo wiele do przekazania swoim wnukom. Ich rola jest ogromna.

– Chyba wszyscy zgadzamy się z tym, że mało się dziś o Panu Bogu mówi. Jeżeli przez cały tydzień żyje się tak, jakby Pana Boga nie było, a takie wrażenie możemy nieraz odnieść, to dlaczego niedziela miałaby być innym dniem? Natomiast jeżeli niedziela jest źródłem i szczytem chrześcijańskiego życia to każdy dzień tygodnia powinien wnieść coś Bożego w życie rodziców, dzieci, dziadków, co znajduje wyraz właśnie w ich  życiu, modlitwie rodzinnej. Byłoby wspaniale, gdyby w sobotę lub piątek można byłoby się spotkać, by zobaczyć jakie będą w niedzielę czytania mszalne i jakoś się do nich już wcześniej przygotować właśnie po to, żeby spotkanie z Bogiem na Eucharystii było głęboko przeżywane i stało się źródłem Bożego życia w rozpoczynającym się nowym tygodniu.

Na zakończenie abp Marek Jędraszewski udzielił zebranym pasterskiego błogosławieństwa.

bb/Justyna Walicka - diecezja.pl

Komentarze (92):

anonim2019.12.23 15:46
Rodzice skutecznie zniechęcili mnie do Kościoła ciągłymi pytaniami typu "byłeś w kościele?", albo "byłeś u spowiedzi?". Wszystko w tonie nie tolerującym odpowiedzi "nie", albo "to moja sprawa". W obronie mojej wolności zacząłem ich okłamywać i zamiast do kościoła wychodziłem gdzieś z domu. Brak szczerości zniszczył nasze relacje. Lepiej mieć bliską i szczerą relację z dzieckiem, które nie chodzi do kościoła, niż relację chorą w zamian za złudną świadomość, dobrego, katolickiego wychowania. Musiałem się wyprowadzić by odzyskać poczucie wolności i kontroli nad swoim życiem. Po wielu latach, chyba za sprawą cudu powoli wracam do Kościoła. Jednak wciąż mam problem by pokazać światu i zrezygnować z wyznawanej wcześniej zasady "moja wiara, moja sprawa". Może w głębi serca wciąż się buntuję? Może nie chce pokazać rodzicom, że ich wychowanie zdało egzamin? Albo zwyczajnie nie chcę pytań typu "A co ty taki religijny się zrobiłeś"?
maniek 2019.03.29 1:04
pochwalic I nagrodzic , cieszyc sie ze dzieciak nie bedzie mial kontaktu z tymi zboczonymi opowiadaczami bajek
Skuter2019.03.24 17:45
To że dziecko nie chce lub chce chodzić do kościoła to jest tylko i wyłącznie sprawa i wychowanie rodziców Pierwszymi nauczycielami dzieci zawsze będą rodzice ani szkoła ani ksiądz na religii Dlatego jeśli będzie jedność w rodzinie będą mądre dzieci a potem mądry naród Jak w rodzinie będzie rozłam to tej rodziny nie da się pozbierać Lewactwo o tym wie i zawsze będą robić wszystko żeby rodzinę rozbić Dlatego za wszelka cenę trzeba walczyć o jedność w rodzinie co nie jest łatwe Ale już sama walka powoduje że człowiek jest kimś ważnym Rozwieść się może każdy głupi ale wyrwać w małżeństwie to jest wielkość
hijkghj2019.03.24 9:01
Polak Ateista Dumny Gej na ciebie smierc tez przyjdzie, a kiedy nadejdzie zdasz sobie sprawe jak krotki miales czas i ile zla uczyniles
ZERR02019.03.24 4:06
Przypomne o pewnym badaniu sprzed lat Jaki czynnik zabezpieczał dziecko przed narkomanią? Jeden jedyny - egzekwowanie, choćby siłą, uczęszczania do świątyni wiary rodziców do 15 roku życia. To praktycznie wyklucza narkomanię. Ewolucja! Dobór naturalny ma wielką przyszłość.
Agnieszka2019.03.24 8:54
Zerro,kolejne bzdury. 15 latek, który nie chce iść do koscioła, to nawet zmuszony do niego nie pójdzie, tylko przeczeka na ławce w parku i wróci do domu. Zresztą co to za wiara, do której trzeba przymuszać? A Twoje "badanie" to kolejny wymysł przecież.
Angelus2019.03.24 9:08
Mylisz się. Znam przypadki ze swojego otoczenia, że osoby jako dziecko były przymuszane do częstego chodzenia do kościoła a przed narkotykami i tak nie uciekły.
ZERR02019.03.24 4:02
Co robić gdy nie chce chodzić do kościoła? Może to samo gdy nie chce chodzić do szkoły, na matematykę albo wynosić smieci czy sprzątać swojego pokoju. Nakazać a potem zmusić. Nauka, wychowanie i kształtowanie charakteru nie obejdzie się bez nakazów, zakazów, rygorów i kar.
Agnieszka2019.03.24 8:56
Jak zmusić? Związać i zawlec na siłę? Czyli nastolatek nie ma prawa przedstawić Ci swoich poglądów? Nie ma prawa ich mieć?
violencja2019.03.24 0:00
Bardzo dziwię się skąd tyle komentarzy ze strony przeciwnej Kościołowi.Ja nie wchodzę na strony przeciwne Kościołowi , nie interesują mnie , nie tracę czasu na pierdoły, głupoty.Bracia i Siostry musimy się za nich modlić, bo ich dusze tutaj krążą , potrzebują zbawienia. Prponuję tak , po łacinie Ave, Maria, gratia plena, Dominus tecum; benedicta tu in mulieribus et benedictus fructus ventris tui, Iesus. . Sancta Maria, mater Dei, ora pro nobis peccatoribus nunc et in hora mortis nostrae. Amen.
Pan dobra rada2019.03.24 0:07
"Ja nie wchodzę na strony przeciwne Kościołowi" - ale za to cały czas próbujecie narzucić swoją ideologię całemu społeczeństwu.
anonim2019.03.24 8:34
Po twoim wpisie i twoich lewackich kolesi, widać kto komu próbuje narzucić swoją chorą ideologię. Lewactwo na siłę chce zniszczyć tradycję i rodzinę, a to jeszcze tumany długa droga przed wami.
anonim2019.03.24 10:34
No nie bardzo, gdyż rewolucja już się zaczęła, a najbardzej będzie widoczna na jesień.
Kościelny 2019.03.23 23:50
Wszystkim biskupom przypominam słowa Jezusa: "Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie." (Mt. 18 wers 6-7)!
Wojtek2019.03.23 23:11
Wielu ludzi boi się prawdy, którą jest pokazywanie życia chrześcijańskiego. Dla obrony swojego zafałszowanego świata wymyślają sobie swoje prawa i teorie. A prawda pochodzi od J.Chrystusa,który powiedział ,Ja jestem prawdą i życiem, Szukajcie więc prawdy a nie właśnych wymysłów. Pamiętajcie o tym dokąd zmierzamy bo życie jest krótkie.
Angelus2019.03.24 9:06
Allah powiedział mniej więcej to samo, podobnie jak ok 3,5 innych bogów. Komu wierzyć?
DinozaurZArkiNoego2019.03.23 22:06
W Polsce to jest tak, że "starzy" nie chodzą ale dzieci zmuszają a później dziwota, że dzieciak zamiast do chodzi pod kościół.
Mejer2019.03.23 21:43
Robić to samo co sie robi gdy nie chce chodzić do szkoły.
Stachu2019.03.23 18:56
Dać mu do przeczytania "Boga Urojonego" Dawkinsa.
Piotr Nowak2019.03.23 19:32
nie dałby rady...
ks. katecheta2019.03.23 20:07
A Panu polecam książkę obalająca tezy Dawkinsa: „Bóg nie jest urojeniem” (2007 r.) przez profesorów z Oksfordu: Aleister McGrath i Joanna Collicutt McGrath.
pendragon666662019.03.23 17:36
jak to co .nagradzac kto zdrowy na ciele i umysle lgnie do zbrodniczej organizacji
DS.2019.03.23 16:30
Do wszystkich przemądrzałych pełnych chorobliwą nienawiścią komentatorów: żadni z Was odważni ludzie, tyle w temacie. Pozdrawiam. Z pewnością będziecie któregoś dnia żałować tych słów, których tutaj używaliście: oszczerczych i nienawistnych.
ks. katecheta2019.03.23 16:30
Bardzo cenię naszego Metropolitę, ale tu wykazał sie nadostrożnością i jakby lękiem w odpowiedzi co robić gdy dziecko nie chce iść do kościoła na Msze. Oczywiście nie można skuć kajdankami i dowieźć do ołtarza. Ale czy nie mógł powiedzieć: synu nie poszedłeś na Mszę jak cię prosiłam, teraz chcesz pieniądze na doładowanie telefonu, (albo na kino) więc skorzystam też z moje wolności i nie dam. Nie wskazał żadnej metody dyscyplinującej.
Angelus2019.03.24 9:04
Właśnie o szantażu jest ten artykuł. Nic nowego ksiądz nie napisał.
Olga2019.03.23 16:22
Od ponad 20 lat na wyjasnienie czeka zabojstwo Roberta Wojtowicza z Krakowa-Mistrzejowic. Tropy prowadza do duchownych.
JaKi2019.03.23 15:23
Czy polityk Jędraszewski musi być codziennie na Frondzie?
Jakaś2019.03.24 18:43
FRONDA- Największy portal konserwatywno-katolicki w Polsce. Jakbyś nie wiedział.
słowiczek poznański2019.03.23 15:14
@nikt i zboki Moje dzieci nie chciały jeść szpinaku, bo miały "wyczucie fałszu". Bardzo szybko dowiedziały się, że "wyczucie fałszu" nie ma nic wspólnego z wiekiem dziecka, ale z wolą rodziców. Szybko nabrały smaku nie tylko na szpinak. Różne zboki i nikt-chciane staruchy bezdzietne tyle wiedzą o psychologii dziecka co o ich "robieniu".
Piotr Nowak2019.03.23 19:29
Ja uwielbiam szpinak. Ale nikt nigdy nie kazał mi go jeść....
jkk2019.03.24 0:31
Mi też nikt nie kazał, ale od pierwszego razu do nie cierpię! Ze smakami i gustami ludzkimi się nie dyskutuje!
anonim2019.03.24 8:26
Ty to zboczony jesteś, Nowak.
anonim2019.03.23 20:09
No jak tam te "zrobione" naukowce, już do Nobla wystawione. Niech lepiej słowiczka w angielskim podciągną, żeby takim naukowcom wstydu nie przynosił.
Dorian2019.03.23 14:31
"„Teleranek” właśnie po to żeby dzieci na Eucharystię iść nie chciały. " - przed telerankiem i po było "ziarno" w tv lol
nikt2019.03.23 13:46
Dzieci posiadają intuicyjne wyczucie fałszu i z reguły nie chcą chodzić do świątyni . Tak było od zawsze . Pamiętam swoje dzieciństwo , dzieciństwo swoich dzieci i wnuków . Broniły się przed tym , ale cóż .....takie były czasy , że się je zmuszano . W przeciwnym wypadku były piętnowane przez otoczenie . Teraz nie grozi im napiętnowanie , gdyż już nikt nie bierze na serio tego co ksiądz tam " fafle " z ambony czy w mediach . Gadaj sobie zdrów , a dzieci i tak swoje wiedzą . I nie jest to winą internetu i rozrywek . Nie ma też nic wspólnego z wiarą w Boga . Młodzi w większości w Niego wierzą . Po prostu nastąpił rozwój świadomości i już dzieci nie można ani zastraszać ani za bardzo nimi manipulować . To koniec instytucjo rzymsko katolicka . Po prostu zbliża się wasz koniec . Jeszcze chodzą ludzie w niedzielę i święta do świątyń , lecz tylko i wyłącznie ze względów tradycjonalnych . Na ich życie , postępowanie czy rozumowanie kler nie ma już najmniejszego wpływu . Tak szybkie zmiany nastąpiły zaledwie w kilka dekad . Ile jeszcze może potrwać jakiekolwiek znaczenie Kościoła ? Może dekadę , bo dwie....w to wątpię .
maniek 2019.03.23 14:34
dobrze napisane ,masz absolutna racje ,
ZERR02019.03.24 4:11
W ciągu dekady albo dwóch trafi was szlag. I nie ma od tego odwołania - demografia jest bezlitosna dla pokolenia eurolewaków. I bardzo dobrze - trafiacie na śmietnik, tam gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów.
anonim2019.03.24 8:21
Stary dziad z ciebie, stąd ten starczy uwiąd mózgu?Albo udajesz, bo styl masz jak uczeń 8 kl podstawówki.
Jasio2019.03.23 13:39
Dlaczego młodzi nie chodzą do kościoła? Odpowiedzią niech będzie rachunek sumienia biskupa Jądraszewskiego.
słowiczek poznański2019.03.23 13:38
Ty dumny zboku, jak ci się rectum pali używaj Preparation H na hemoroidy. Będzie mniej bolało from the big nigger's dick.
Moni2019.03.23 13:29
Widoczne jest, że na forum katolickiej Frondy, ale pewnie i na innych podobnych, nieustannie dyżuruje on-line spora grupa ludzi, dla których nienawiść i wulgarność wobec katolików to jedyne prawdziwe życiowe wyznaczniki. Kim są? Zapewne to ci, którzy równie chętnie, gdzie i kiedy tylko się da, z patologicznym wrzaskiem krzyczą o konieczności tolerancji. Ale tylko tolerancji dla samych siebie. Każda inna tolerancja, wobec kogoś innego, jest dla nich nie do zniesienia. Taka tolerancja to dla nich atak wprost na ordynarny kodeks zasad, którymi się kierują. Stąd ten piekielny wrzask i językowy rynsztok. Ale to mniejszość, tak populacyjna jak biologiczna. Również w sensie historycznym. Upadek sowieckiego systemu ich wartości, dla normalnych ludzi – braku wartości, był i jest dla nich nadal wstrząsem. Ich dziadziusiowie i tatusiowie przez lata wpajali im, że stają się elitą totalitarnej komuny, są jej przyszłością. Przez dziesięciolecia zwalczali więc, również biologicznie, resztki polskich elit intelektualnych, usiłując je zastąpić ledwie ogładzonym prostactwem, przyśpieszoną edukacją i pseudo-intelektualizmem. To ich niedawni przodkowie z podobną wściekłością zwalczali Kościół, wiernych i kapłanów nie cofając się przed zbrodnią. Wydawało się krótko, że komuna upadła i homo-sovieticus odejdzie do lamusa historii. Nic takiego się nie stało, homo-sovieticus przeobraził się bardzo łatwo w zażartego obrońcę UE, z radością homo-sovieticus z Polski przyłączył się do antychrześcijańskiego lewactwa zachodniej Europy. Ba, ze zdziwieniem stwierdził, że ono w swoim europejskim raju krzyczy to samo co on i jego przodkowie krzyczeli wobec myśli o wolnej i demokratycznej Polsce, wobec Kościoła i wierzących w Polsce lat PRL. Trudno więc dziś się dziwić, że rozwrzeszczana lewacka tłuszcza genetycznie nie znosi myśli o humanistycznej roli chrześcijaństwa w trwającej dwa tysiące lat historii cywilizacji europejskiej. Ten motłoch kwestionuje od dekad nawet fakty historyczne, to wbrew rozumowi, lecz lewacki motłoch w Polsce żyje zakonserwowany latami sowieckiego totalitaryzmu. Nie ma w tym żadnej przenikliwej myśli i idei społecznej, humanistycznej. Idą wybory do PE, wiele się po nich w Europie zmieni. Dlatego teraz, lewacka ciemnota usiłuje zakrzyczeć, gdzie się da i kiedy się da, scenariusz tego co wydaje się nieuniknione: zmian w Europie. I dlatego wulgarnie pokrzykuje również na Frondzie. Zróbmy tak, by po dwóch najbliższych wyborach ledwie popiskiwała w swojej szczurzej norze. Tam jest jedyne miejsce dla zacofanej, lewackiej, postsowieckiej tłuszczy.
Urszula2019.03.23 13:35
Nie czytałam całości - nie lubię sie torturować. Jedno jest pewne, że nienawiść jest obustronna, nie tylko po stronie "gorszego sortu". Warto czasem pozbyć sie skóry Kali i spojrzeć na problem obiektywnie.
ZERR02019.03.24 3:59
obiektywnie to lewactwo jak zawsze prze do ludobójstwa ubranego w zakłamanie
anonim2019.03.24 8:17
To zdejmij tą skórę Kalego.
ProMars2019.03.23 16:05
„…nie znosi myśli o humanistycznej roli chrześcijaństwa w trwającej dwa tysiące lat historii…” Moni, ty się opamiętaj: przestań kłamać albo doucz się, bo wiesz, albo powinieneś wiedzieć, że rola chrześcijaństwa nie ma, bo nigdy nie miała, cokolwiek wspólnego z Humanizmem – jest i zawsze była przeciwnością tego (Humanizmem miedzy innymi to: troska o godność i swobodny rozwój każdego człowieka). Pomyśl o sobie. Na podstawie twojego krótkiego komentarza mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że: nie znosisz Żydów; nie znosisz emigrantów; nigdy nie protestowałeś przeciwko pedofilii w kościele; jesteś na wzór faszystowski patriotą; itd. Marny twój żywot, – kto cię tak skrzywdził?
jkk2019.03.24 0:24
ProMarsie! Wszystko to co napisałeś dotyczy ciebie! Wypisz ,wymaluj Mars! A Moni ma rację! Nic na to nie poradzicie! Jeszcze trochę popiszczycie jak myszy w norze i się zwiniecie! Pójdziecie na śmietnik historii, niczym jak Palikot!
Teodor2019.03.23 17:02
Mnie nie przeszkadza wasza religia i wasze zasady nie popierasz aborcji, eutanazji,związków jednopłciowych, seksu przedmałżeńskiego to tego nierób ale nie zabraniaj tego robić innym a tym bardziej ustawami
anonim2019.03.24 8:45
Chcesz przelecieć kozę sąsiada, że masz taki e problemy? Zoofilia też jest zakazana.
Teodor2019.03.24 20:01
To byłby gwałt bo nie wiesz czy koza by sie na to zgodziła
Polak Ateista Dumny Gej2019.03.23 12:49
Grunt im się pali pod nogami, postępuje kroczący upadek katosekty, a co w tej sytuacji robią arcybiszkopty? Zajmują się pierdołami. I dobrze! Kiedy już ten upadek nadejdzie, będzie ich bardziej bolało :)
violencja2019.03.23 23:51
Po co tu jesteś ? nie twoje rewiry ..idż na swoje strony
anonim2019.03.24 8:14
Pycha kroczy przed upadkiem, gejowi-sodomici będziecie płakać nad swym losem, oj będziecie.
SmokEustachyToJebanaKurwa2019.03.23 11:20
Po prostu dać dziecku spokój. Widocznie jest mądrzejsze od rodziców-katoli. A Jędraszewski będzie miał jednego małolata mniej do przeruchania.
Andrzej 2019.03.23 11:18
Kro atakuje kościół ten jest przeciwko kulturze, przeciwko europejskim wartościom , przeciwko ludzkiej cywilizacji. Można nie wierzyć, ale należy docenić cały dorobek kościoła i wiary katolickiej. a szczególnie dzisiaj należy go doceniać..
Albert2019.03.23 11:21
I właśnie biorąc pod uwagę dorobek kościoła i wiary katolickiej należy się trzymać od tego jak najdalej. I wypalać żywym ogniem.
anonim2019.03.24 8:07
jak się jest sowiecka swołoczą tak jak ty, to oczywiście należy tak postępować
Auferetur Inferunt Insaniam2019.03.23 12:05
Kościół sobie dużo uzurpuje. A generalnie zawsze był hamulcowym. Dziś jest podobnie, kościół nie ma nic wspólnego z nowoczesną kulturą, europejskim wartościami i cywilizacją. Czuwaj!
anonim2019.03.24 8:10
Jesteś tępa gnidą, nie mającą nic wspólnego z kulturą, chyba że picie piwa i sikanie w krzakach uważasz za kulturalny dorobek europejskich wartości.
Jahu2019.03.23 11:08
Kiedyś JPII zadał pytanie, czy Bogu można powiedzieć nie? i odpowiedział.. Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Człowiek może powiedzieć Chrystusowi: nie. Ale — pytanie zasadnicze: czy wolno? I w imię czego „wolno”?
Tedi2019.03.23 16:54
Nie powołuj sie na Wojtyły bo smaży się w piekle za ukrywanie pedofilij.Wolno w imie oświecenia i liberalnej wolnej europy
M.2019.03.23 19:23
Ale ci szczena opadnie, jak tam trafisz, a jego tam nie będzie he he he
anonim2019.03.23 19:57
Wtedy by to oznaczało, że Boga nie ma, albo Bóg kryje swoich!!!!!!!
anonim2019.03.23 18:48
Bogu czy kosciolowi bo to sa dwie kompletnie rozne sprawy
anonim2019.03.23 10:40
Pamiętam, że jako dzieci robiliśmy wszystko, aby nie pójść do kościoła. Dochodziło do tego, że sikaliśmy przez okno, by nie obudzić rodziców, którzy wysyłali nas do kościoła na sile. Inna sprawa, pewnie chcieli mieć chwile tylko dla siebie ;) Osobiście nie będę wysyłał moich synów do kościoła, chyba że będą tego chcieli, w co wątpię.
Mateusz2019.03.23 10:25
Co robić?, pochwalić za asertywność. No sorry katolicy, taka jest prawda, to że człowiek już w młodym wieku nie chcę być poddany praniu mózgu, to wynika jedynie z wysokiej świadomości z czym jego rodzina ma do czynienia, i jak to wpływa na człowieka. I tak to do waszych wypranych móżdżków nie trafi, ale zawsze warto spróbować. 3. 2. 1. Nie jestem lewakiem. Bycie liberałem nie oznacza bycie lewakiem.
anonim2019.03.24 8:04
za to jesteś tępym chamem
Tadeusz z Torunia2019.03.23 10:00
W skrócie - sukienkowy starzec myśli, że młodzi wrócą do kościoła, ponieważ tyle lat prania mózgów nie mogło pójść na marne. Na szczęście starzec się myli.
Stefan2019.03.23 9:51
Dyżurna trollownia lewaków czuwa, ledwo artykuł się pojawił już plują jadem. Zdumiewa że, ludzie którzy deklarują się jako nie wierzący, tak bardzo interesują się tym co pisze się na katolickim portalu. To zakrawa na aberrację, polecam wizytę u psychiatry.
Albert2019.03.23 9:58
Każdy czasem lubi się pośmiać z ludzi upośledzonych intelektualnie. Taka doskonała, choć niezbyt godna pochwały rozrywka. Jak oglądanie Benny'ego Hilla lub Jasia Fasoli.
Jahu2019.03.23 10:59
Normalny człowiek nigdy się nie śmieje z ludzi upośledzonych intelektualnie..dlatego się z ciebie nie śmieję.
anonim2019.03.23 11:51
Tak z ciekawości, czemu uważasz, że jest upośledzony intelektualnie?.
anonim2019.03.23 19:51
Bo baje opowiada!!!!!!!!!!!!!!
jkk2019.03.24 0:09
A od kiedy to można smiać się z upośledzonych intelektualnie?? Powiedz mi? Czy np. chciałbyś, żeby z ciebie się śmiano z tego względu!? Nie odpiszesz, bo wiesz, że mam rację! A znasz powiedzenie:" Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe! No więc jak z tobą! Odpiszesz konkretnie mi na temat ?
anonim2019.03.24 8:42
właśnie się z ciebie śmiejemy BERCIK
Auferetur Inferunt Insaniam2019.03.23 12:01
Jest jeden powód. Powód dla którego nawet mi do głowy nie przychodzi aby pisać na stronach innych religii. Ten powód jest taki: Tylko kościół katolicki wp...la się w moje życie i w życie świeckiego państwa. Jak się nie będzie wp..ć to nie będę się tu pokazywał. Obiecuję.
anonim2019.03.24 8:02
Ależ pisz sobie lewacka gnido, bardzo lubimy jak pokazujecie swoje nienawistne oblicze.
Urszula2019.03.23 13:30
Fronda daje mi okazje poznać prawdziwy obraz Polaka katolika - człowieka tępego, niemyślącego, takiego pismatoła. Jestem zdziwiona, że można byc takim tępakiem.
anonim2019.03.24 8:00
Takim wpisem sama się zaorałaś.
anonim2019.03.23 19:49
TO zakrawa, że dzieci są mądrzejsze od rodziców!!!!!!!!!!!
ZakazaćKlechomZbliżaniaSięDoDzieciNaKilometr2019.03.23 9:47
Polskie dzieci, które stając w cywilnej odwadze, świadomie, publicznie i wbrew nienawistnym postawom babć - najczęściej radiomaryjnych jędz, stanowczo odmówią utrzymywania kontaktów z siedliskiem watykańskich klero-pedofilów przebranych w babskie ciuchy - powinny być odznaczane Orderem Orła Białego.
michu2019.03.23 9:46
Powiedzieć mu prawdę, że jak będzie łamać 3 przykazanie to pójdzie do piekła.
Maria Błaszczyk2019.03.23 22:25
"Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu" No więc, kochany Michu, czy pilnujesz swojej niewolnicy, by nie pracowała w sobotę? I czy Twój wół ma cały dzień na odpoczynek, od piątku wieczorem do soboty wieczorem? Bo pójdziesz do piekła... Choć, by być precyzyjnym, to nie ma żadnego znaczenia... Bo nic, co zrobisz albo czego nie zrobisz nie wpłynie na to, czy zostaniesz zbawiony. Np. list do Rzymian 11, 5-8: "Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę. Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską. Cóż zatem? Izrael nie osiągnął tego, czego skwapliwie szukał; osiągnęli jednak wybrani. Inni zaś pogrążyli się w zatwardziałości, jak jest napisane: Dał im Bóg ducha odurzenia; takie oczy, by nie mogli widzieć, i takie uszy, by nie mogli słyszeć, aż po dzień dzisiejszy". Albo: List do Efezjan 2, 6-10 "Razem [Bóg z Chrystusem] też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich - w Chrystusie Jezusie, aby w nadchodzących wiekach przemożne bogactwo Jego łaski wykazać na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie. Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili"
ZERR02019.03.24 3:58
Gadasz jak typowy protestant - wyjęte z kontekstu zdanka, dziwacznie i nielogicznie i złośliwie "interpretowane". Najśmieszniejsze jest to, że ultra-humanitarny nakaz religijny, aby nie gnębic nadmierną pracą nawet niewolników ty sprytnie 'interpretujesz' jako nakaz posiadania niewolników. Daj spokój.
anonim2019.03.24 7:56
Maria znawczyni przykazań, koń by się uśmiał. Już wolę jak piszesz o zboczeniach w twoim środowisku.
Angelus2019.03.23 9:16
Pan Jędraszewski powinien zrobić badania opinii, czy przypadkiem nie chodzą do kościoła z powodu person takich jak on.
Beata2019.03.23 9:12
Być spokojnym bo uniknie pedofilii kościelnej.
anonim2019.03.24 8:41
Za to spotkają się z pedofilią w szkole, na gej paradach i innych przybytkach lewackiego postępu Beat.
anonim2019.03.24 16:36
Księża nie chodzą na gej parady, gej parady są dla gejów a nie dla pedofilów.
Ha\\305\\202mna2019.03.23 9:10
Cieszyć się.
anonim2019.03.24 8:38
ha ha ha ha ha ha ha ha................z ciebie
Albert2019.03.23 9:08
"Co robić, gdy dziecko nie chce chodzić do kościoła?" Pochwalić za mądrość i dojrzałość mimo młodego wieku.
anonim2019.03.24 8:38
Ciebie chwalono i co z ciebie wyrosło? Ale jak masz za przodków skośnookich ''kacapów'', to takie są twoje mądrości.