2 października 1851 roku urodził się marszałek Polski Ferdynand Foch – wybitny francuski teoretyk i dowódca wojskowy, wykładowca w Wyższej Szkole Wojennej, uznawany za zwycięzcę w bitwie nad Marną (1914), jeden z najwybitniejszych wojskowych swoich czasów.

Foch był wielkim przyjacielem Polaków i zwolennikiem restytucji państwa polskiego. Uważał Niemcy za złego ducha Europy. W odrodzeniu państwa polskiego widział element równowagi w Europie środkowo-wschodniej.

Urodził się w Tarbes, u podnóża Pirenejów. Był prawnukiem oficera Napoleona Bonapartego, wychowany był w kulcie wielkiego cesarza Francuzów. Przyjaźń dla Polaków brała się m.in. z docenienia naszej wierności Napoleonowi, naszego wielkiego wkładu w jego zwycięstwa. Także z poszanowania Polaków jako katolików. Sam był głęboko wierzącym katolikiem i nieraz miał w swym kraju kłopoty z powodu „klerykalizmu” ze strony masonów i libertyńskich potomków XVIII-wiecznych gilotyniarzy.

Trzymasz w ręku zapaloną pochodnię: jeśli trzymasz ją prosto, płomień kieruje się ku niebu. Jeśli ją przechylisz, płomień wznosi się wciąż ku niebu. Jeśli ją odwrócisz, czy płomień zwróci się ku ziemi? Niezależnie od ustawienia pochodni, płomień nie zna innej drogi: zawsze wznosi się ku niebu. Najpotężniejszą bronią na ziemi jest rozpalona ludzka dusza…

Był też bardzo przenikliwym i pozbawionym złudzeń analitykiem sytuacji politycznej w Europie. O traktacie wersalskim powiedział:

To nie jest traktat pokojowy, to jest zawieszenie broni na 20 lat…

I mówił to człowiek, który umarł 10 lat przed wybuchem II wojny światowej! Traktat wersalski od paktu Ribbentrop-Mołotow dzieliło dokładnie 20 lat!

CZYTAJ WIĘCEJ NA PORTALU NIEZLOMNI.COM