Kard. Christopha Schönborna, niegdysiejszego ucznia kardynała Josepha Ratzingera, zacytował włoski dziennik "La Repubblica". Z tekstu wynikało, że duchowny przyczyn nadużyć seksualnych ze strony duchowieństwa dopatruje się "zarówno w edukacji księży, jak i w pozostałościach rewolucji seksualnej, dokonanej przez pokolenie 1968 roku". Ale problem ten - jak dodał - dotyczy także "kwestii celibatu" i dlatego Kościół musi zmienić na nią spojrzenie - pisała włoska gazeta.

Austriacki hierarcha w lipcu ubiegłego roku wręczył papieżowi Benedyktowi XVI petycję austriackich świeckich (Laieninitiativ) przeciw celibatowi.

"Dosyć ze skandalami. Jak to możliwe, że jesteśmy uważani za podejrzanych o wykroczenia, których nie popełniliśmy? Dlaczego zawsze pojawiają się wątpliwości pod adresem całego Kościoła?" - pytał retorycznie arcybiskup Wiednia komentując ostatnie seksskandale wśród duchownych w Europie Zachodniej i sposób ich relacjonowania przez media.

Rzecznik prasowy kurii wiedeńskiej twierdzi jednak, że wypowiedź kardynała została źle odczytana przez dziennikarzy. Hierarcha, według rzecznika, miał jedynie napisać w diecezjalnym piśmie "Thema Kirche", że "trzeba zapytać o przyczyny molestowania seksualnego. Do tego potrzebne jest tak samo pytanie o wychowanie księży, jak i pytanie o to, co pokolenie'68 zrobiło z rewolucją seksualną. Dotyczy to tak samo kwestii celibatu, jak i rozwoju osobowości. Potrzebna jest do tego porcja szczerości zarówno w Kościele jak i w społeczeństwie".

AJ/Dziennik.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »