„W żadnym wypadku nie przekreślamy naszych relacji” – podkreśla wicepremier Jarosław Kaczyński pytany o Grupę Wyszehradzką i relacje z Węgrami.
Postawa premiera Węgier Viktora Orbana wobec rosyjskiej agresji i wojny na Ukrainie wykopała ogromną przepaść pomiędzy Fideszem a Prawem i Sprawiedliwością. Kilka dni temu węgierskie władzy były zmuszone odwołać spotkanie ministrów obrony Grupy V4 w Budapeszcie, ponieważ udziału odmówili ministrowie z Polski i Czech. Premier Mateusz Morawiecki i lider Zjednoczonej Prawicy Jarosław Kaczyński mieli zamrozić kontakty z Budapesztem a pod uwagę ma być brane nawet zamrożenie przez premiera uczestnictwa w spotkaniach premierów V4. Co dalej z Grupą Wyszehradzką i współpracą PiS z Fideszem? Opowiedział o tym w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” wicepremier Kaczyński.
Prezes PiS przypomniał, że Węgry poparły wszystkie przyjęte przeciw Rosji sankcje i potępiły rosyjską agresję. Rząd Orbana nie chce się zgodzić na zakaz importu ropy, ale takie samo stanowisko zajmują Niemcy i kilka innych państw unijnych.
- „Zdajemy sobie sprawę z innych uwarunkowań gospodarki węgierskiej niż te występujące w Polsce. To przede wszystkim głębokie uzależnienie od Rosji w wielu wymiarach, które dokonało się za czasów postkomunistycznego premiera Ferenca Gyurcsány’ego”
- podkreślił Jarosław Kaczyński.
- „Patrzymy na postawę Węgier krytycznie, liczymy na większe ich zaangażowanie. Nie oznacza to jednak, że mamy przestać współpracować w sferach, które są możliwe. Trzeba też uczciwie powiedzieć, że zawsze wiedzieliśmy o różnicach między postawą premiera Orbana a naszego obozu politycznego wobec Rosji i Niemiec”
- dodał.
Zapewnił jednak, że relacje z ramach Grupy Wyszehradzkiej nie są przekreślane, a jedynie zawieszone na kilka tygodni zostały prace, co uzgodnili premierzy państw członkowskich.
kak/wPolityce.pl
