
Dwaj dziennikarze "Wyborczej" - Piotr Głuchowski i Marcin Kowalski - przez pół roku pisali książkę "Odwet". Agora reklamowała ją jako "prawdziwą historię braci Bielskich". Co z książką, którą można było już nabyć w księgarniach? Według „Dziennika", wydawca wycofał się z promowania reklamowanej od miesięcy książki. Trafi ona na makulaturę. Wydawca książki, Agora S.A., zdecydowała się wycofać cały nakład z dystrybucji. Podejrzewano, że książka jest plagiatem. Piotr Skwieciński idzie dalej. Zdaniem decydentów z Czerskiej, autorzy książki „niedostatecznie uwypuklili rolę polskiego antysemityzmu" - uważa Skwieciński.
Dziennikarz pyta również: „Czy chodzi o to, że autorzy "Odwetu", przedstawiając wojenną Nowogródczyznę, nie zastosowali tej narracji, która za jedyny obowiązujący przy opisywaniu spraw związanych z Holokaustem uznaje żydowski punkt widzenia? A za jedyną rację godną zrozumienia uznaje tę żydowskich ofiar, za nieistotne uważając racje wszystkich innych aktorów tragedii, włącznie z polskimi ofiarami okupacji?"
Odpowiedź może być zaskakująca: „Niestety, wiele wskazuje na to, że "Gazeta" wystąpiła przeciw własnym dziennikarzom nie tylko - i nie tyle - dlatego, że popełnili błędy. Ale dlatego, że niewystarczająco precyzyjnie wyczuwając obowiązującą linię historyczno -ideową, zgrzeszyli czymś, co kiedyś nazywano obiektywizmem."
Po tym, co napisał Skwieciński, trudno powiedzieć, czy „Dziennik" pisząc o plagiacie połknął haczyk „Wyborczej", która świadomie promowała ten zarzut wobec swoich dziennikarzy.Hipoteza Skwiecińskiego jest i mocna i prawdopodobna.
Zobacz także:
Historyczna wtopa reporterów Wyborczej
JaLu/Rz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
