- To pomysł z piekła rodem - mówi o przemarszu rosyjskich kibiców przez Warszawę Stanisław Ciosek, były ambasador w Moskwie i doradca prezydenta Kwaśniewskiego. We wtorek, w dniu meczu z Polską, Rosjanie chcą czcić w Warszawie Święto Flagi.

 

Stanisław Ciosek w rozmowie z Michałem Majewskim i Pawłem Reszką w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost" mówi o szykowanej demonstracji: - Rosjanie nie powinni tego robić. Flagę mogą sobie czcić u siebie. Nie robi się manifestacji na obcym terytorium. Taka demonstracja to wywoływanie wilka z lasu. Nie powinniśmy się na to zgodzić, trzeba było interweniować na szczeblu dyplomatycznym - uważa Ciosek.



Władze Warszawy nie ujawniały trasy przemarszu, ale RMF FM podało, że rosyjscy kibice mają się spotkać około 17 przy Muzeum Narodowym, przy wyjściu ze stacji kolejowej Powiśle. Marsz na stadion ma się rozpocząć pół godziny później. To ma być marsz w kolorze czerwonym - uczestnicy przemarszu mają być ubrani w czerwone koszulki, bo jak ogłosił Wszechrosyjski Związek Kibiców, w takich kolorach wystąpi tego dnia rosyjska reprezentacja.

 

Nie chcielibyśmy, by przejście kibiców na stadion miało polityczny podtekst. Futbol i kibicowanie nie mają z polityką nic wspólnego - zapewniał RMF Aleksader Szprygin. Szef Wszechrosyjskiego Związku Kibiców podkreśla, że wtorkowy przemarsz przez Warszawę będzie daleki od polityki. Cała symbolika. Wszystkie hasła będą zgodne z tym, co akceptuje UEFA. Będą tylko takie, które są dozwolone na stadionach Euro 2012 - zaznacza. Przypomniał też, że podobny marsz odbył się 2009 roku w Helsinkach, gdy rosyjska reprezentacja grała z Finami.

 

RMF FM podaje, że nie można wykluczyć, że wybór takiej barwy może być elementem prowokacji. Tym bardziej, że rosyjscy kibice zwykle, co widać było na przykład we Wrocławiu podczas meczu z Czechami, raczej wybierają inną symbolikę - w kolorach rosyjskiej flagi narodowej. Ponadto 12 czerwca Dzień Rosji to państwowe święto, podczas którego najważniejsza jest trójkolorowa rosyjska flaga, a nie kolor czerwony. Związek kibiców, to organizacja sterowana i opłacana przez rosyjskie władze.

 

JW/RMF/gazeta.pl