Kwiaciarka z Waszyngtonu odmówiła przygotowania ozdób kwiatowych na gejowskie wesele i została ukarana grzywną. W jej obronie stanęły setki protestujących chrześcijan. Teraz sprawę rozpatruje amerykański Sąd Najwyższy.
Sąd pierwszej instancji ukarał Barronelle Stutzman, waszyngtońską kwiaciarkę 1000 dolarową grzywną za to, że odmówiła przygotowania kwietnych ozdób na gejowskie wesele. Swoją decyzję tłumaczyła tym, że jest to sprzeczne z jej chrześcijańską wiarą. Sprawę do sądu skierował jej wieloletni klient, którego Pani Stutzman obsługiwała w swojej kwiaciarni Arlene’s Flowers, pomimo wiedzy o jego orientacji seksualnej.
Pomimo to, że klient kwiaciarni, Roberta Ingersolla, mógł skorzystać z usług innej florystki, zdecydował się wraz ze swoim partnerem na złożenie pozwu sądowego, w czym pomogła im znana lewacka organizacja American Civil Liberties Union.
70-letnia Barronelle Stutzman postanowiła odwołać się od niekorzystnego dla niej wyroku do Sądu Najwyższego. Zarówno na sali sądowej jak i przed budynkiem sądu, ku zaskoczeniu samej kwiaciarki i relacjonujących sprawę mediów, pojawiły się setki chrześcijan, którzy postanowili stanąć w obronie osoby, skazanej za swoje przekonania. Wygląda na to, że Ameryka budzi się wreszcie z lewackiego odrętwienia.
LDD/niezalezna.pl/Fronda.pl
