Synod Biskupów dla Bliskiego Wschodu rozpoczął się 10 października. Brało w nim udział 145 biskupów, w tym aż 101 pochodzących z krajów Bliskiego Wschodu. W obradach, którym przewodniczył papież Benedykt XVI, nieodmiennie powracało jedno słowo: "pokój".

To o pokój przede wszystkim apelowali ojcowie synodalni. Wezwanie to szczególnie wybrzmiało w homilii, którą Benedykt XVI wygłosił na Mszy kończącej obrady w niedzielę, 24 października.

- Pokój jest możliwy. Pokój jest naglący. Pokój jest niezbędnym warunkiem godnego życia osoby ludzkiej i społeczeństwa – przekonywał papież. Jego zdaniem, nigdy nie można pogodzić się z brakiem tego pokoju.

- Od zbyt dawna na Bliskim Wschodzie trwają konflikty, wojny, przemoc, terroryzm. Pokój, który jest darem Boga, jest też rezultatem wysiłków ludzi dobrej woli, instytucji krajowych i międzynarodowych, szczególnie państw zaangażowanych w poszukiwania rozwiązania konfliktów – mówił papież. - Pokój jest też najlepszym remedium na to, by uniknąć emigracji z Bliskiego Wschodu. Módlmy się o pokój dla Ziemi Świętej. Módlmy się o pokój na Bliskim Wschodzie angażując się na rzecz tego, aby dar ofiarowany przez Boga ludziom dobrej woli szerzył się na całym świecie – zachęcał Benedykt XVI.

Ks. Waldemar Cisło z Polskiego Sekretariatu Kościoła w Potrzebe mówi portalowi Fronda.pl, że synod ten był też niezwykle ważny z punktu widzenia Zachodu. - Dzięki niemu my możemy się dowiedzieć o trudnościach naszych braci na Wschodzie. Za sprawą synodu mogliśmy poruszyć problemy, z jakimi borykają się tamtejsze współnoty. A jest ich niezwykle dużo – dodaje ks. Cisło.

Kwestią newralgiczną, jakiej dotykali biskupi podczas obrad, była sprawa konfliktu izraelsko–palestyńskiego, który ich zdaniem ma zasadniczy wpływ na sytuację na Bliskim Wschodzie. Duchowni zaapelowali do organizacji międzynarodowych, zwłaszcza do ONZ, aby podjęły one wysiłki konieczne do położenia kresu izraelskiej okupacji terytoriów arabskich. Przypomnieli również o konieczności wcielenia w życie rezolucji uchwalonej przez Radę Bezpieczeństwa.

- W Palestynie wojny i niesprawiedliwość doprowadziły do sytuacji, gdzie mieszkający tam chrześcijanie nie widzą dla siebie przyszłości. Dla Palestyńczyków sytuacja staje się z roku na rok gorszą, ze względu na nasilający się terror islamski. Jak długo nie przyniosą owoców wysiłki zmierzające do ustanowienia i uznania prawnego dwóch państw, nie wydaje się możliwym zaistnienie normalnych warunków życia dla tamtejszych chrześcijan – uważa ks. Cisło.

Ojcowie synodalni przestrzegli także przed bezpodstawnym powoływaniem się na Biblię w celu uzasadnienia niesprawiedliwych czynów, czyli "okupacji i kolonizacji Ziemi Obiecanej" i zagarniętych przez Izrael terytoriów arabskich. Już teraz spotkało się to z ostrą krytyką izraelskiego MSZ, który nazwał biskupów "zakładnikami antyizraelskiej większości", a ich wezwanie "politycznym atakiem".

Mimo tych trudności, jakie spotykają chrześcijan na Bliskim Wschodzie, biskupi są przekonani, że ich obecność tam jest wolą Boga. - Nasza misja oparta na wierze i zobowiązania wobec ojczyzny każdego z nas wymagają, byśmy uczestniczyli w budowie naszych krajów razem ze wszystkimi ich mieszkańcami: muzułmanami, żydami i chrześcijanami – piszą w specjalnym orędziu podsumowującym ojcowie synodalni.

W kończącej obrady rezolucji biskupi wyrazili też swoje uznanie wobec wszystkich chrześcijan Bliskiego Wschodu, niezależnie czy są to duchowni czy świeccy. Zachęcili też do jeszcze większej odwagi i wierności powołaniu.

I choć posiedzenie biskupów dotyczyło Bliskiego Wchodu, to również chrześcijanie na Zachodzie mogą uczyć się wierności Chrystusowi od swoich braci ze Wschodu. Jest o tym przekonany ks. kard. André Vingt-Trois, metropolita Paryża, który w rozmowie z dziennikiem "La Croix" dokonał pierwszych podsumowań obrad.

- Dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie męczeństwo to cena wiary i wierności Chrystusowi - powiedział kard. Vingt-Trois. Przypomniał, że wierność to nie jest coś oczywistego, ale postawa, którą należy wytrwale kształtować, bywa, że w nieprzyjaznych warunkach. - Tego my na Zachodzie powinniśmy się nauczyć – podkreślił duchowny.

- Warto też wspomnieć, że w drugą niedzielę listopada będziemy obchodzić kolejny Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Z tej okazji w dniach 8-18 listopada będzie gościć w Polsce abp Sako z Kirkuku. Pragniemy jako Kościół w Polsce wyrazić solidarność z chrześcijanami z Iraku – konstatuje ks. Waldemar Cisło, dyrektor Polskiego Sekretariatu Kościoła w Potrzebie.

Marta Brzezińska

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »