- Od kiedy jestem w tej grupie, odczuwam pociąg do zabijania – zeznał policji 32-letni Philip Onyanha. Dziesięć lat temu przystąpił do sekty czcicieli duchów. Do tej pory zabił 17 osób, głównie kobiety i dzieci. Planował 100, gdyż duchy powiedziały mu, że jeśli będzie mordował i pił krew swoich ofiar, stanie się najbogatszym człowiekiem w Kenii.

Z kolei 22-letni Okoth Otieno był członkiem sekty, która używała kobiecych włosów do magii. Z tego powodu zamordował siedem kobiet. Dlatego też przedstawiciele wspólnot chrześcijańskich w Kenii przestrzegają przez angażowaniem się w bardzo popularny kult przodków i duchów.

sks/Kath.net

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »