Spotkanie poświęcone było obecności muzułmanów w Europie. - Jak możemy towarzyszyć osobom pochodzącym z kontekstu muzułmańskiego, które spotykają Chrystusa i przychodzą do Kościoła – tłumaczył temat kongresu jezuita o. Josep Buades, w rozmowie z watykańską agencją informacyjną ZENIT.
Wśród zgłaszanych propozycji wymieniano „podkreślanie poczucia wdzięczności i przekonania, że Pan Jezus ogłosił nam Dobrą Nowinę zbawienia i wzywa nas do przekazywania jej światu”. Stwierdzono, że „przyjęcie osób, które spotykają się w Chrystusie, towarzyszenie im jako katechumenom, neofitom, jako członkom naszych wspólnot, wymaga rozeznania duchowego, dogłębnego poznania tego piętna, jakie odcisnęły na nich ich dawne uwarunkowania muzułmańskie, czy to o charakterze socjologicznym czy kulturowym”.
W trakcie grenadzkiego kongresu zastanawiano się też „co to znaczy być chrześcijanami, muzułmanami, ludźmi wierzącymi, w społeczeństwach świeckich, pluralistycznych i demokratycznych”. Uczestnicy spotkania podkreślili, że praca w tym kierunku wymaga „oczyszczenia spojrzenia, uzdrowienia ran historii, znajomości teologicznych podstaw naszych przekonań etycznych i naszych postaw politycznych”. Według nich ci, którzy pomagają konwertytom z islamu muszą mieć silną świadomość tożsamości chrześcijańskiej i żyć nią.
Aktualnie w samej Hiszpanii nawrócenia z islamu na chrześcijaństwo nie są zbyt liczne, ale we Francji ta liczba jest większa i stale wzrasta. Podobnie jak rośnie ogólna liczba muzułmanów przybywających do Europy. – To wszystko składa się na decyzję o zorganizowaniu kongresu – tłumaczy o. Buades.
MM/Zenit.org
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

